Porsche Cayenne S Coupe (2025) © Autokult | Mariusz Zmysłowski

Test: Porsche Cayenne S Coupe - twarz, o której zapomniałem

W ostatnich latach miałem szczęście do tych szczególnych wersji Porsche Cayenne’a. GTS, Turbo GT, Turbo S e-hybrid. Może trochę temu szczęściu pomagałem, bo sam zarządzam swoich kalendarzem aut testowych. Teraz wsiadam do Cayenne’a S i widzę, że popełniłem błąd, bo te jaskrawe warianty przysłoniły mi to, w czym duży SUV Porsche ma pierwszoligowe kompetencje, bardziej istotne na co dzień.

"A gdzie lornetka?" – to moja pierwsza myśl, kiedy oglądam jasne wnętrze mojego beżowego Cayenne’a Coupe. "Lornetka" to potoczne określenie przycisku otwierającego aktywny wydech w Porsche, używane w naszej redakcji. Nie ma go. Czyli nie będzie głośno? No nie, wygląda na to, że nie.

Konfiguracja tego samochodu jest uszyta nie jak na miarę maszyny, która porwie was w wir serpentyn górskich, ale raczej jak na miejsce, w którym wyciszycie się po długim dniu w pracy. To teleport do salonu. Kiedy na koniec trudnego dnia chcecie po prostu szybko znaleźć się w domu, znajdujecie się tam niemal od razu po wyjściu z biura, bo wsiadacie do swojego Cayenne’a. Skórzane fotele przyjemnie otulają was po bokach, a wielokierunkowa regulacja pozwala na wygodne ułożenie się, jak na fotelu w domu. Jeszcze tylko muzyka z bardzo dobrego audio Burmestera i można ruszać.

Porsche Cayenne S Coupe (2025)
Porsche Cayenne S Coupe (2025) © Autokult | Mariusz Zmysłowski

Widlasta ósemka daje znać swoim pomrukiem, że jest gotowa jechać szybko, ale nie narzuca się. Harmonijnie współgra z tym, co Cayenne serwuje wewnątrz. Automatyczna skrzynia szybko, ale gładko zmienia biegi. Bardzo dobrze wyciszone wnętrze odcina was od wszystkiego, co mogłoby z zewnątrz przeszkodzić odpoczynku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Porsche Panamera - to miał być prototyp

Dawno nie jeździłem tak relaksującym samochodem. Pod względem tego zbalansowanego charakteru, co może wydawać się dziwne, temu Cayenne’owi najbliżej było do Volvo XC90. Z drugiej jednak strony Szwedzi nie serwują już jednostek o tak bajecznej kulturze pracy, bo nie oszukujmy się, mocne V8, jeśli traktowane jest łagodnie, jest pod tym względem niezrównane tak długo, jak nie dołożymy jeszcze czterech cylindrów.

Porsche Cayenne S Coupe (2025)
Porsche Cayenne S Coupe (2025) © Autokult | Mariusz Zmysłowski

Stanie w korku w warszawskich godzinach szczytu w Porsche Cayenne to zupełnie inny rodzaj stania w korku, niż w wielu innych autach. To trochę uświadamia mi, że w cennikach Porsche jest nie tylko sport i wysoka jakość wykonania oraz sama marka. Jest też znakomity komfort. I jeśli go oczekujecie, nie możecie w konfiguratorze pominąć jednej, kluczowej opcji.

Adaptacyjne zawieszenie w Cayenne zawsze opisywałem od strony upgrade’u do fantastycznie sportowej charakterystyki, po przejściu w tryb Sport i dalej w Sport+. Heroiczny wysiłek inżynierów, by ten jednak niemały SUV był też sportowcem godnym noszenia złoto-czerwono-czarnej tarczy na masce, zawsze nagradzałem wyróżnieniem niesamowitych właściwości trakcyjnych Cayenne’a. Spójrzmy na to jednak inaczej.

Porsche Cayenne S Coupe (2025)
Porsche Cayenne S Coupe (2025)
Porsche Cayenne S Coupe (2025)
Porsche Cayenne S Coupe (2025)
Porsche Cayenne S Coupe (2025)
+1

Trasa ekspresowa S2, obwodnica Warszawy, odcinek w stronę Bemowa na wysokości lotniska. Jadę w trybie Sport. Zawieszenie precyzyjnie przekazuje cały bałagan, który panuje tutaj w asfalcie. To spawy i pęknięcia oraz przede wszystkim falowanie, które delikatnie, ale z męczącym, jednostajnym rytmem buja samochodem. Obracam pokrętło wybieraka trybu do Normal. I zaczynam płynąć. Porsche Cayenne sprawia wrażenie, jakby sunęło kilka centymetrów nad ziemią.

Znowu – zawsze patrzyłem na to w drugą stronę. Przejście z trybu Normal w wersji GTS do trybu Sport odsłaniało drugą naturę Cayenne’a. I w wersji S tego wcale nie brakuje. Jeśli chcecie szybko – możecie. To ciągle Porsche. To ciągle sportowy SUV. Ale myślę, że jednak w tej konfiguracji, o której opowiadam Wam dzisiaj, inne rzeczy są ważne.

Porsche Cayenne S Coupe (2025)
Porsche Cayenne S Coupe (2025) © Autokult | Mariusz Zmysłowski

Do pełni szczęścia w tej konfiguracji zabrakło mi adaptacyjnego tempomatu. Oczywiście to opcja, którą można sobie dołożyć w swoim egzemplarzu.

Co ważne, Porsche Cayenne S ze swoim dużym silnikiem wykazało się przyzwoitym zużyciem paliwa. Byłem jednak zaskoczony, że nie było lepiej i już tłumaczę dlaczego. W trasie po drogach krajowych zszedłem ze spalaniem do 9,6 l/100 km. Ekspresówka przyniosła 11 l/100 km, a autostrada 14,8 l/100 km. Mogłoby się wydawać, że nie są to złe wyniki, jak na tak duże auto z V8. Cofnijmy się jednak kilka lat. W 2020 roku na tej samej trasie Cayenne GTS Coupe potrzebowało 8,9 l/100 km mimo mniej sprzyjających warunków i mniej płynnej jazdy – podkreśliłem to w teście – zdecydowanie czułem, że jest potencjał, żeby spalanie ściągnąć do poziomu z siódemką z przodu. Tym razem te 9,5 l/100 km było już dolną granicą.

  • Porsche Cayenne S Coupe (2025)
  • Porsche Cayenne S Coupe (2025)
  • Porsche Cayenne S Coupe (2025)
  • Porsche Cayenne S Coupe (2025)
  • Porsche Cayenne S Coupe (2025)
[1/5] Porsche Cayenne S Coupe (2025) Źródło zdjęć: Autokult | Mariusz Zmysłowski

Umówmy się jednak – w tej skali i w tym samochodzie, takie różnice w spalaniu są raczej kosmetyką. Ostatecznie nikt też nie kupuje Cayenne’a S, żeby szukać oszczędności w paliwie.

Trzeba też pamiętać, że mówimy tu o 474-konnym samochodzie, którego prędkość maksymalna wynosi 273 km/h, a do setki z pakietem Sport Chrono rozpędza się w 4,7 s. Na dodatek Cayenne S zabiera na pokład w bardzo przestronnym wnętrzu 5 osób i 554 l towaru do bagażnika. W razie potrzeby ta przestrzeń może się powiększyć do 1502 litrów, jeśli położycie oparcia kanapy.

Porsche Cayenne S Coupe (2025)
Porsche Cayenne S Coupe (2025) © Autokult | Mariusz Zmysłowski

Ceny Porsche Cayenne S Coupe startują od 614 tys. zł, co jest dopłatą 117 tys. zł względem 353-konnego zwykłego Cayenne Coupe zaczynającego się od 497 tys. zł. Podejmując tu decyzję zakupową, warto spojrzeć też na może mniej zgrabną, ale bardziej praktyczną wersję nadwoziową. Zwykły SUV jest 25 tys. tańszy w wersji S, a dostajemy w nim 698-litrowy bagażnik, który dodatkowo można wygodnie wykorzystać aż do sufitu (mamy wtedy 772 l).

Bez względu na to, czy wybierzecie bardziej praktyczne, czy bardziej stylowe nadwozie, stawiając na Porsche Cayenne S, nie ma złych odpowiedzi. Ostatecznie dostajecie duże, bardzo komfortowe auto ze sportowym rodowodem.

Porsche Cayenne S Coupe (2025) - wady i zalety

Plusy
  • Niebywały komfort jazdy
  • Zawieszenie potrafiące być bardzo komfortowe, ale i bardzo sportowe
  • Wysoka kultura pracy silnika
  • Przestronna kabina
  • Dobre osiągi
  • Wysoka jakość zastosowanych materiałów
  • Bardzo lekka stylistyka, jak na tak duże auto
Minusy
  • Pomniejszona względem SUV-a przestrzeń nad głowami z tyłu oraz dostęp do fotelika tyłem do kierunku jazdy
  • Kokpit i tak już bogaty w ekrany, był dużo bardziej elegancki przed liftingiem
Porsche Cayenne S Coupe (2025) - ocena
Nasza ocena Porsche Cayenne S Coupe (2025):
9 / 10

Porsche Cayenne S Coupe (2025) - galeria zdjęć

Porsche Cayenne S Coupe (2025)
Porsche Cayenne S Coupe (2025)
Porsche Cayenne S Coupe (2025)
Porsche Cayenne S Coupe (2025)
Porsche Cayenne S Coupe (2025)
+41
Porsche Cayenne III Coupe Facelifting 4.0 474KM 349kW od 2023
Rodzaj jednostki napędowejSpalinowa
Pojemność silnika spalinowego3996 cm³
Rodzaj paliwaBenzyna
Typ napędu4×4
Skrzynia biegówAutomatyczna, 8-stopniowa
Moc maksymalna474 KM6000
Moment maksymalny600 Nmprzy 2000-5000 rpm
Przyspieszenie 0–100 km/h4.7 s
Prędkość maksymalna273 km/h
Pojemność zbiornika paliwa75 l
Pojemność bagażnika625/1540 l
Zobacz więcej
Wybrane dla Ciebie
Szedł autostradą A1. Okazało się, że szuka go policja
Szedł autostradą A1. Okazało się, że szuka go policja
Nawet 100 tys. zł obniżki. Duży SUV wyraźnie potaniał
Nawet 100 tys. zł obniżki. Duży SUV wyraźnie potaniał
Za nami najbezpieczniejszy rok na drogach w historii Polski. Policja podzieliła się danymi
Za nami najbezpieczniejszy rok na drogach w historii Polski. Policja podzieliła się danymi
Miała być MR2, jest coś zupełnie innego. Akio Toyoda zaskoczył wszystkich
Miała być MR2, jest coś zupełnie innego. Akio Toyoda zaskoczył wszystkich
Dacia planuje kolejnego elektryka. Tym razem nie będzie chiński
Dacia planuje kolejnego elektryka. Tym razem nie będzie chiński
To auto naprawdę istnieje. Pakiet kosztuje 15 tys. zł
To auto naprawdę istnieje. Pakiet kosztuje 15 tys. zł
Kia pokazała kompaktowe kombi. W dodatku ze spalinowym napędem
Kia pokazała kompaktowe kombi. W dodatku ze spalinowym napędem
7-osobowa Škoda na prąd jeszcze w tym roku. Znamy nazwę
7-osobowa Škoda na prąd jeszcze w tym roku. Znamy nazwę
Czy mogę pojechać na ferie poza Polskę samochodem służbowym?
Czy mogę pojechać na ferie poza Polskę samochodem służbowym?
Minister (już) przeciwny SCT. Wskazał na zaskakującą grupę kierowców
Minister (już) przeciwny SCT. Wskazał na zaskakującą grupę kierowców
Częściowo wycofują się z elektryków. Stracą 6 mld dolarów
Częściowo wycofują się z elektryków. Stracą 6 mld dolarów
Ferie zimowe na nowo. W te dwa weekendy jazda będzie ciężka
Ferie zimowe na nowo. W te dwa weekendy jazda będzie ciężka