Stellantis jednocześnie odświeżył wszystkie kluczowe dostawczaki. Począwszy od najmniejszych pokroju Citroëna Berlingo, poprzez średniej wielkości Fiata Scudo, a skończywszy na największych reprezentowanych przez Boxera czy Ducato.
W kwestii wyglądu zewnętrznego wszystkie auta przeszły raczej kosmetyczne zmiany, zyskując najnowsze oznaczenia producentów i atrapy chłodnicy charakterystyczne dla każdej z marek. Poszczególne firmy zadbały jednak o zróżnicowanie oferty, dzięki czemu każda może pochwalić się indywidualnymi wyróżnikami.
I tak np. w Oplu oraz Vauxhallu będą to matrycowe światła LED, w Peugeocie charakterystyczny i-Cockpit, w Citroënie fotele Advanced Comfort a we Fiacie praktyczne systemy i schowki.
Ponadto każdy z 12 modeli zyskał przeprojektowany kokpit z rozbudowanymi multimediami obsługiwanymi przy pomocy 10-calowego ekranu. Nowością jest też 18 systemów wsparcia kierowcy oraz stała komunikacja umożliwiająca np. zdalne aktualizacje. Stellantis chwali się także systemem e-PTO w autach elektrycznych, pozwalającym zasilać zewnętrzne urządzenia prądem z akumulatora trakcyjnego.
To jedno z rozwiązań mających zachęcić klientów biznesowych do jeszcze aktywniejszej transformacji swoich flot. Rozwój elektromobilności także w segmencie aut dostawczych pozostaje bowiem jednym z największych priorytetów Stellantis.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Szef produktu Pro One, Luca Marengo potwierdził, że silniki spalinowe, w tym diesle będą dostępne tak długo, jak to możliwe, lecz jednocześnie koncern rozwija alternatywne źródła napędu.
W związku z powyższym wśród odświeżonych modeli znajdziemy nie tylko diesle i benzyniaki, ale i wersje w pełni elektryczne oraz... wodorowe. Stellantis nie porzuca tej technologii, rozwijając ją w pojazdach średniej wielkości, a niebawem, implementując również w największych vanach. Firma chwali się zasięgiem rzędu 500 km i krótkim procesem tankowania wodoru trwającym nie więcej niż 5 minut.
Odświeżone modele poszczególnych marek będą stopniowo debiutować na rynku, począwszy od pierwszych miesięcy 2024 roku, umacniając pozycję Stellantis jako wiodącej siły w europejskich segmentach aut użytkowych.