Obniżki cen samochodów wprowadzane przez Teslę namieszały w szykach innych producentów aut elektrycznych, a działania Amerykanów są w branży szeroko komentowane. Renault dla przykładu po przebadaniu strategii rynkowych uznało, że marka należąca do Elona Muska popełnia spory błąd. Fakty są jednak takie, że w pierwszym kwartale 2023 roku Tesla Model Y była najpopularniejszym autem w Europie.
Na ruchy amerykańskiego producenta powoli zaczynają również reagować inne marki, które mają zamiar rzucić Tesli rękawicę. Bardzo dobrym przykładem niewątpliwie jest Skoda, która wprowadza nową odmianę swojego elektrycznego SUV-a. Enyaq 50 będzie najtańszą wersją tego modelu, z ceną nieprzekraczającą 40 tys. euro w standardzie. W przeliczeniu daje nam to kwotę ok. 180 tys. zł.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Skoda Enyaq iV – elektryk na miarę polskich możliwości?
Nowa wersja Enyaqa będzie charakteryzować się jednostką napędową o mocy 148 KM, a także zasięgiem sięgającym 365 km. Samochód ten będzie również obsługiwać moc ładowania do 110 kW. Jeżeli chodzi zaś o wyposażenie, w standardzie znajdziemy 19-calowe aluminiowe felgi, tylną kamerę, czujniki parkowania z przodu i z tyłu czy system inforozrywki z 13-calowym ekranem w jego centrum.
Skoda Enyaq 50 zostanie wprowadzona tylko w Europie i to w państwach, gdzie rzeczywiście występuje potrzeba wdrożenia taniej alternatywy dla lepiej wyposażonych wersji. Enyaq 50 pojawi się chociażby w Niemczech, Belgii czy Holandii, a ominie m.in. Czechy. Na razie nie wiadomo, czy najbardziej budżetowa edycja tego SUV-a trafi do polskich salonów.