Seat Leon ST Cupra 370 Carbon: najmocniejsze hiszpańskie auto, jakie kupisz. Jeśli zdążysz
Seat Leon Cupra 370 ma oficjalnie 300 KM plus to, co daje tuner i odpowiednie paliwo. To najmocniejszy seat, jakiego możesz kupić w salonie, ale też najdroższy leon w historii. Kosztuje ponad 200 tys. zł, ale klientów cena nie odstrasza. Zostały ostatnie sztuki z 13 egzemplarzy przygotowanych na Polskę.
Seat Leon ST Cupra 370 Carbon - test, opinia
Seat Leon ST Cupra 370 Carbon to limitowana w Polsce do 13 sztuk seria znanego od dawna najmocniejszego kombi w ofercie Seata. W tym przypadku z dodatkami z kompozytów węglowych oraz głośniejszym układem wydechowym z czterema końcówkami. W standardzie jest także pakiet Performance zawierający 19-calowe felgi aluminiowe Cupra R Black i hamulce z czerwonymi zaciskami Brembo. Tarcze hamulcowe mają średnicę 370 mm z przodu i 310 mm z tyłu, czyli są dokładnie takie jak w 310-konnej Cuprze R.
Jednak Cupra 370 nie odbiera Cuprze R miana najmocniejszego fabrycznego seata w ofercie. Dlaczego? Ponieważ fabrycznie samochód ten ma moc 300 KM, a dodatkowe 70 KM dostaje od tunera. Konkretnie od firmy ABT, której w Polsce przedstawicielem jest Pachura Moto Center. Co więcej, w dowodzie rejestracyjnym wciąż jest wpisane 221 kW.
Rozmawiałem ze współtwórcą lepszych osiągów tego samochodu, Patrykiem Pachurą, który przekazał mi kilka interesujących informacji. Każdy z 13 egzemplarzy dostępnych w Polsce był indywidualnie strojony. Wszystkie w taki sposób, by zachować fabryczną trwałość i bezpieczeństwo silnika, a także pełną gwarancję importera.
[i]W przypadku Seata Leona tuning ABT Power realizowany jest z wykorzystaniem dodatkowego komputera Abt Engine Control (AEC), który jest najnowocześniejszym i najlepszym rozwiązaniem dostępnym na rynku tuningu elektronicznego. Nie jest to popularny box, a zaawansowany komputer z własnym procesorem. Jest on jednostką aktywną, która dzięki wpięciu w szynę informacyjną CAN, pozwala na bieżące monitorowanie wszystkich parametrów pracy silnika i ich dostosowywanie w sposób ciągły do aktualnych warunków pracy (np. maksymalna moc dostępna jest po osiągnięciu przez silnik temperatury roboczej).
Komputer ten montuje się bez ingerencji w oryginalne okablowanie samochodu, nie ma potrzeby cięcia przewodów, co także pozwala na łatwy demontaż, np. w celu wykonania diagnostyki samochodu w ustawieniach fabrycznych. Zaletą tego rozwiązania jest również fakt, że bez przeszkód można wykonywać wszystkie akcje warsztatowe polegające na aktualizacji oprogramowania oryginalnego sterownika, co jest niemożliwe w przypadku klasycznego chiptuningu.[/i]
[b]Patryk Pachura, Pachura Moto Center[/b]
Dodatkowe konie... z dystrybutora
Auto jest dość czułe na niekorzystne warunki, m.in. niewłaściwą temperaturę czy paliwo. I tu ciekawostka. Choć zalecane jest 98-oktanowe, to w Polsce Patryk sugeruje, aby wybierać 100-oktanowe, które daje 100-procentową gwarancję odpowiednich parametrów. Dopiero wtedy można cieszyć się pełną mocą, co zresztą potwierdziły pomiary.
Nie można było uzyskać powtarzalnego przyspieszenia od 0 do 100 km/h w czasie krótszym niż 4,7 s na benzynie 98-oktanowej. Tylko raz udało się zejść do 4,4 s. Dopiero wlanie odpowiedniego paliwa dało oczekiwane i deklarowane przez importera, powtarzalne 4,5 s do 100 km/h. Łatwiej było uzyskać czas 4,4 s, zwłaszcza na mokrym asfalcie. Prędkość 200 km/h testowy samochód rozwinął po 16,3 s. Cwierć mili pokonuje ze startu zatrzymanego w 12,5 s, a prędkość maksymalna to 265 km/h.
Co ważne, nawet jeżeli benzyna 98 nieodpowiedniej jakości powoduje spadek osiągów, to nie czuć tego specjalnie podczas normalnej jazdy. Nawet 95 nie daje odczuwalnie dużych różnic, więc to najlepsze (czyt. najdroższe) paliwo można sobie zostawić na specjalne okazje.
Maksymalne 460 Nm momentu obrotowego robi swoje. Jest on dostępny w zakresie 1800-5500 obr./min. Samochód ma bardzo dobre przyspieszenie od niskich i średnich obrotów, a względem standardowej Cupry 300 czuć znaczące różnice przy wyższych prędkościach.
Mówiąc wprost – jeśli na autostradzie wystartujesz Cuprą 370 w tym samym czasie spod bramki co stojąca obok Cupra 300, to przez jakiś czas będziecie szli mniej więcej łeb w łeb. Jednak powyżej 140 km/h odejdziesz bez problemu. Dopiero przy dużych obciążeniach czuć, jak wiele daje tuning ABT-a.
Dobre osiągi to także zasługa 6-biegowej przekładni DSG, która pracuje szybko, choć przy maksymalnym przyspieszaniu zdarzają się jej chwile zawahania. W trybie manualnym działa najsprawniej, choć trzeba pamiętać, że dobicie do czerwonego pola na obrotomierzu oznacza automatyczną zmianę biegu w górę. Nie ma więc pełnej swobody.
Skrzynia biegów ma tylko jedną wadę – brak kolejnych przełożeń – której nie ma standardowa Cupra. Przydałyby się na autostradzie, choć nie ze względu na hałas, ale spalanie. Wszak najmocniejsza Cupra powinna być też głośna. A jest, bo Cupra R to przy niej grzeczna dziewczynka pod tym względem.
Spalanie z jednej strony mogłoby być niższe jeśli porównać z innymi wersjami Cupry, ale jeśli weźmie się pod uwagę osiągi, to jest nawet dobrze.
Wynik przy 140 km/h to 10,2 l/100 km, więc nie najgorzej. Natomiast kiepsko jest przy spokojnej, wolniejszej jeździe. Przy stałej prędkości 90 km/h auto potrzebuje 7,2 l/100 km. Wydaje się nieźle, ale Cupra R w takich samych warunkach zaspokoiła apetyt 5,6 l benzyny. Na co dzień, trudno zejść ze spalaniem poniżej 10,5 l/100 km, a użytkując auto na krótkich, kilkunastokilometrowych odcinkach, trzeba się liczyć z zużyciem o litr większym. Dynamiczna jazda pochłania spokojnie 12-13 l/100 km.