• Testy
    • Audi
    • BMW
    • Ferrari
    • Fiat
    • Mercedes-Benz
    • Toyota
    • Volkswagen
    • Volvo
  • Poradniki i mechanika
  • Samochody używane
    • Audi
    • BMW
    • Fiat
    • Hyundai
    • Mercedes-Benz
    • Toyota
    • Volkswagen
    • Volvo
  • Historia
  • Wywiady
  • Relacje
  • Informacje
Obserwuj nas na:
Popularne w serwisie Autokult:
Znak B-43 to nietypowe ograniczenie. Nie czekaj do skrzyżowania
Znak B-43 to nietypowe ograniczenie. Nie czekaj do skrzyżowania
To stara funkcja. Kierowcy mówią, że bije na głowę nowoczesne
To stara funkcja. Kierowcy mówią, że bije na głowę nowoczesne
Zmatowiałe reflektory można odnowić. Zrób to, zanim kupisz nowe
Zmatowiałe reflektory można odnowić. Zrób to, zanim kupisz nowe
Zignorował znany znak. Kontrola przyniosła mu gigantyczne kłopoty
Zignorował znany znak. Kontrola przyniosła mu gigantyczne kłopoty
Spotify znów działa w Android Auto. Google wdraża poprawkę
Spotify znów działa w Android Auto. Google wdraża poprawkę
Nowe znaki już w przygotowaniu. Wskażą, gdzie są kamery i radary
Nowe znaki już w przygotowaniu. Wskażą, gdzie są kamery i radary
Przejdź na
  • Testy
    • Audi
    • BMW
    • Ferrari
    • Fiat
    • Mercedes-Benz
    • Toyota
    • Volkswagen
    • Volvo
  • Poradniki i mechanika
  • Samochody używane
    • Audi
    • BMW
    • Fiat
    • Hyundai
    • Mercedes-Benz
    • Toyota
    • Volkswagen
    • Volvo
  • Historia
  • Wywiady
  • Relacje

  • Autokult
  • Samochody, które wydawały się żartem, a naprawdę trafiły do sprzedaży [przegląd redakcji #42]

Samochody, które wydawały się żartem, a naprawdę trafiły do sprzedaży [przegląd redakcji #42]

Styliści i projektanci samochodów mają setki pomysłów. Niektóre z nich powinny jednak pozostać jedynie projektem na deskach kreślarskich. Niestety, czasami trafiają na drogi – tak, jak te modele.

Mateusz Lubczański
Mateusz Lubczański
1 kwietnia 2023, 08:11
Udostępnij

1 z 7Samochody, które wydawały się żartem, a naprawdę trafiły do sprzedaży [przegląd redakcji #42]

Fiat Multipla
Fiat Multipla © Materiały prasowe | Fiat

2 z 7Aleksander Ruciński – Reliant Robin

Reliant Robin
Reliant Robin © Materiały prasowe | Reliant

Każdy kraj ma swojego motoryzacyjnego chłopca do bicia. W Wielkiej Brytanii rola ta bez wątpienia przypadła Reliantowi Robinowi. Trójkołowy model zasłynął na świecie głównie za sprawą "Jasia Fasoli" i "Top Gear", gdzie był regularnie wyszydzany. Nie zmienia to jednak faktu, że w dużym stopniu zmotoryzował mniej zamożnych mieszkańców Wysp. Później trafił na samochodową listę wstydu, a ludzie nie chcieli go nawet za darmo. Jednakże dziś, za sprawą swojej dziwności, Robin wraca do łask, stając się poszukiwanym youngtimerem. Nic dziwnego, gdyż trudno o inny, równie prosty pojazd, który pozwoli tak bardzo się wyróżnić.

3 z 7Marcin Łobodziński – Toyota GR Yaris

Toyota GR Yaris
Toyota GR Yaris © WP Autokult | Maciej Rowiński

Kiedy zobaczyłem pierwszą zapowiedź Toyoty GR Yaris, uznałem to naprawdę za żart. Szczerze – kiedy ogłoszono, że będzie miała napęd na cztery koła, to mnie zamurowało i pisząc o tym newsa, czułem się, jakbym pisał o czymś, w co nie wierzę. Po premierze nie do końca wierzyłem, że ten samochód trafi do sprzedaży. Okazało się, że to jedno z najlepszych aut zbudowanych przez Toyotę w ostatnich latach i co ciekawe, bardzo popularne w Polsce. Do dziś GR Yarisa uważam za żart, jaki Toyota zrobiła innym producentom, którzy nie pokazali niczego tak dobrego w tej klasie samochodów do dziś.

4 z 7Filip Buliński – Tata Magic Iris

Tata Magic Iris
Tata Magic Iris © Tata | Tata

O marce Tata mogliście usłyszeć, m.in. kiedy wypuścili najtańszy samochód na świecie – Nano. Indyjski producent wziął sobie jednak do serca, by budować "naj" samochody także w innych kategoriach. W ten sposób w 2010 r. powstał Magic Iris, czyli najmniejszy minivan na świecie. A właściwie to nawet microvan. Słysząc jednak składową "van" w nazwie, oczekujemy zapakować tam rodzinę i bagaże na międzykontynentalną wycieczkę. Cóż, nie w Magic Iris. Auto mierzy zaledwie 2,96 m długości, a rozstaw osi to "imponujące" 1,65 m, przez co w obu wymiarach jest mniejszy od… Fiata 126p. Tak, to nie żart. Mimo to pomieści pięć osób i nawet jeszcze kilka toreb, szczycąc się ładownością na poziomie 600 kg.

Wbrew pozorom wspomniana tata bynajmniej nie miała wojować z rodzinnymi minivanami, a reprezentować realną i przede wszystkim wygodniejszą alternatywę dla riksz.

Co z napędem? Lepiej dobrze się trzymajcie. Z tyłu zamontowano 1-cylindrowy silnik Diesla o pojemności 0,66 cm3, mocy 11 KM i momencie równym 31 Nm, który pozwala rozpędzić się do 55 km/h. Zbiornik paliwa pomieści zaledwie 10 litrów paliwa, więc na dalekie podróże raczej nie liczcie, mimo, że średnie spalanie wynosiło ok. 3,6 l/100 km. Wszystkie te dane brzmią jak żart, ale wystarczy spojrzeć na wygląd taty. A jednak była oficjalnie w sprzedaży, kosztując w przeliczeniu ok. 2 tys. USD.

5 z 7Szymon Jasina – Aston Martin Cygnet

Aston Martin Sygnet
Aston Martin Sygnet © Materiały prasowe | Aston Martin

Aston Martin kojarzy się z samochodami sportowymi, brytyjską elegancją czy Jamesem Bondem, dlatego, gdy pojawiła się informacja o Cygnecie, to brzmiała jak nieśmieszny żart. Malutkie miejskie auto w ofercie luksusowej marki? A jednak.

Aston to od jakiegoś czasu niezależna marka i wprowadzając do oferty Cygneta, chciała zmniejszyć średnią emisję spalin swoich aut, a co za tym idzie - uniknąć unijnych kar. Plan szalony. Tym bardziej, że Toyota iQ (którą w rzeczywistości był Cygnet) otrzymała nie tylko nowe elementy nadwozia, ale też m.in. skórę w kabinie, która miała uczynić auto luksusowym. Czy takim było? Niekoniecznie, ale na pewno mały Aston miał "luksusową" cenę - beż żadnego innego powodu niż logo, kosztował trzy razy więcej niż oryginał Toyoty. Efekt? Przez dwa lata sprzedano zaledwie ok. 300 sztuk, a projekt okazał się klapą.

W całej śmieszności Cygneta najbardziej ironiczne było to, że Toyota iQ sama w sobie była ciekawym pomysłem i tym, co uwielbiam, czyli wysiłkiem inżynierów, którym kazano zrobić czteroosobowy samochód, który spełni wszystkie normy bezpieczeństwa, a mimo to będzie miał zaledwie 3 m długości. Może też nie odniósł wielkiego sukcesu, ale był naprawdę fajnym autem.

6 z 7Błażej Buliński – Alfa Romeo Arna

Alfa Romeo Arna
Alfa Romeo Arna © Materiały prasowe

Co powstanie, kiedy Nissan i Alfa Romeo połączą siły? Wóz ponadczasowo piękny, ze sportową żyłką, ciekawy technicznie, a przy tym niezawodny i solidnie wykonany? Niestety nie.

W latach osiemdziesiątych owocem romansu tych dwóch firm była Alfa Romeo Arna – czyli żart. Arna skupiała to, co najgorsze w obu markach. Nudny, generyczny design oraz równie porywające prowadzenie połączono tu z awaryjnymi bokserami z Alfasuda i włoską "jakością" produkcji. Elementy karoserii przypływały z Japonii do specjalnie zbudowanej w tym celu fabryki pod Neapolem – rdza była więc na wyposażeniu seryjnym. Na niektórych rynkach europejskich Arnę oferowano także jako Nissana Cherry – to nie żart. Po zaledwie 4 latach i 53 tys. egzemplarzy ten koszmar zakończył Fiat, który w 1986 roku przejął Alfę Romeo.

7 z 7Mateusz Lubczański – Fiat Multipla

Fiat Multipla
Fiat Multipla © Materiały prasowe | Fiat

Czy trzeba dodawać coś więcej? Oczywiście – to niezwykle wygodne i przestronne auto, ale bądźmy poważni. Do dziś zastanawiam się, jakim cudem ta stylistyka przeszła przez kilka działów i nikt nie miał odwagi powiedzieć: "hej, ale ona jest po prostu brzydka". Dziś jeździłbym nią jak zły – oczywiście całkowicie ironicznie.

Mateusz Lubczański
Mateusz Lubczański

Dziennikarz motoryzacyjny z wieloletnim doświadczeniem w mediach, zarówno w prasie, jak i w Internecie. Czy trzeba dodawać, że jego publikacje są liczone już w tysiącach, a nie setkach? W swoich publikacjach często porusza tematykę elektromobilności oraz sytuacji rynkowej w Polsce i na świecie. Jeździł zarówno na kole podbiegunowym, jak i po pustyni Namib. Gdyby nie cztery kółka, opowiadałby o grach komputerowych albo jednośladach.

Źródło artykułu:
W
WP Autokult
FiatAlfa Romeozestawienie
Wybrane dla Ciebie
Znak B-43 to nietypowe ograniczenie. Nie czekaj do skrzyżowania
Znak B-43 to nietypowe ograniczenie. Nie czekaj do skrzyżowania
To stara funkcja. Kierowcy mówią, że bije na głowę nowoczesne
To stara funkcja. Kierowcy mówią, że bije na głowę nowoczesne
Zmatowiałe reflektory można odnowić. Zrób to, zanim kupisz nowe
Zmatowiałe reflektory można odnowić. Zrób to, zanim kupisz nowe
Zignorował znany znak. Kontrola przyniosła mu gigantyczne kłopoty
Zignorował znany znak. Kontrola przyniosła mu gigantyczne kłopoty
Spotify znów działa w Android Auto. Google wdraża poprawkę
Spotify znów działa w Android Auto. Google wdraża poprawkę
Nowe znaki już w przygotowaniu. Wskażą, gdzie są kamery i radary
Nowe znaki już w przygotowaniu. Wskażą, gdzie są kamery i radary
Test: Xpeng X9 - ładowanie w czasie tankowania
Test: Xpeng X9 - ładowanie w czasie tankowania
Auta Xiaomi otworzysz wirtualnym kluczykiem z iPhone’a
Auta Xiaomi otworzysz wirtualnym kluczykiem z iPhone’a
Kierowca zauważył "masło" pod korkiem oleju. Wiadomo, co się stało
Kierowca zauważył "masło" pod korkiem oleju. Wiadomo, co się stało
Masowa chińska produkcja w Europie. Podali, kiedy przekroczą milion aut
Masowa chińska produkcja w Europie. Podali, kiedy przekroczą milion aut
Najpierw samochody elektryczne, teraz humanoidalne roboty. Xpeng zebrał ogromne pieniądze
Najpierw samochody elektryczne, teraz humanoidalne roboty. Xpeng zebrał ogromne pieniądze
Błąd Spotify w Androidzie Auto. Pojawia się komunikat
Błąd Spotify w Androidzie Auto. Pojawia się komunikat

Testy
  • Testy Audi
  • Testy BMW
  • Testy Citroën
  • Testy Ford
  • Testy Hyundai
  • Testy Kia
  • Testy Mercedes-Benz
  • Testy Opel
  • Testy Škoda
  • Testy Toyota
  • Testy Volkswagen
Samochody używane
  • Używane Audi
  • Używane BMW
  • Używany Citroën
  • Używany Ford
  • Używany Hyundai
  • Używana Kia
  • Używany Mercedes-Benz
  • Używany Opel
  • Używana Škoda
  • Używana Toyota
  • Używany Volkswagen
Serwisy
  • e-Autokult
  • AutoCentrum
  • WP Moto
    © Autokult
  • · Regulamin
  • · Reklama
  • · O nas
  • · Zgłoś temat
  • · Polityka prywatności

Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie - bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.
Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje się tutaj.