Polecą prawka i srogie mandaty. Rusza wielka akcja policji
W poniedziałek, 13 kwietnia, na drogach zaczyna się szeroko zakrojona akcja policji wymierzona w kierowców przekraczających prędkość. Nie jest to jednak wyłącznie akcja polskiej policji, ale ogólnoeuropejska i potrwa aż tydzień.
Od początku tygodnia kierowcy mogą spodziewać się większej liczby patroli na trasach nie tylko w Polsce, ale także w wielu krajach Europy, m.in. w Niemczech, Francji, Włoszech, Wielkiej Brytanii, Czechach, Litwie czy na Węgrzech. Służby skupią się przede wszystkim na kierowcach nieprzestrzegających limitów prędkości, ponieważ jest to wciąż najczęstsza przyczyna wypadków drogowych. Wystarczy wspomnieć, że w 2024 r. kierowcom w Polsce wystawiono ponad 3 mln mandatów za przekroczenie prędkości.
Całą operację koordynuje Roadpol, czyli europejska organizacja zrzeszająca policje drogowe z 31 państw, w tym z Polski. Funkcjonariusze zapowiadają więcej kontroli i wyraźnie sygnalizują, że osoby łamiące przepisy muszą liczyć się z dotkliwymi karami.
W kraju nad Wisłą za przekroczenie dozwolonej prędkości kierowca może dostać mandat w wysokości nawet 5000 zł (w warunkach recydywy) oraz 15 punktów karnych. Takie sankcje mają ograniczać ryzykowne zachowania za kierownicą i wpływać na poprawę kultury jazdy.
Z zeszłorocznej zapowiedzi wynika, że w 2026 r. czeka nas jeszcze jedna podobna operacja w sierpniu. Poza tym Roadpol planuje jeszcze akcje skupiające się na innych aspektach w ruchu drogowym. Kraje uczestniczące w tej współpracy liczą, że wspólne działania przełożą się na mniejszą liczbę wypadków i większą odpowiedzialność kierowców.
Organizatorzy podkreślają też drugi cel takich akcji. Chodzi o wymianę doświadczeń między służbami z różnych państw, co ma ułatwiać sprawniejsze planowanie i prowadzenie kolejnych kontroli.