Na warsztat trafił najpopularniejszy pickup ameryki, jakim jest Ford F-150. Amerykański tuner zrobił wszystko, by ten typowy wół roboczy zmienił się nie do poznania. Tak powstało imponujące dzieło określane mianem Roush Nitemare F150 SC. Za tą nazwą kryje się pickup zdolny osiągać setkę w mniej niż 4 sekundy. Jak to możliwe?
Wszystko za sprawą 5-litrowego, benzynowego V8, które dzięki opcjonalnemu kompresorowi generuje imponujące 650 KM mocy i potęzne 827 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Takie osiągi wymagają oczywiście odpowiedniej oprawy. Amerykanie nie szczędzili dodatków, które sprawiają, że trudno przejść obok tego auta obojętnie.
Do wyboru są tak naprawdę dwie skrajne opcje. Pierwsza z nich oznacza 22-calowe felgi, obniżone i usztywnione zawieszenie i ostry, sportowy charakter. Druga propozycja jest typową terenówką z podwoziem o dużym skoku i znacząco zwiększonym prześwitem. Szosowe koła ustąpiły tu miejsca 20-calowym obręczom z oponami General Tire Grabber ATX.
Chętni mogą również zażyczyć sobie pakiet dodatkowego oświetlenia i wykończenie wnętrza w pikowanej skórze, która nijak nie kojarzy się z wołem roboczym. Pierwsza, bardziej sportowa opcja to wydatek w wysokości 19 150 dolarów (plus oczywiście wartość auta). Terenową natomiast wyceniono na 24 tys. dolarów.
Roush daje na przeprowadzone modyfikacje aż 3 lata gwarancji. Szkoda, że nie możemy skorzystać z tej wyjątkowej oferty w Europie. Chętnych z pewnością by nie zabrakło.