Opel astra kombi z imponującym – jakby nie patrzeć – przebiegiem zjechała z linii montażowej w 2003 roku. To późny egzemplarz generacji G z silnikiem Diesla o pojemności 1,7 l i "oszałamiającej" mocy 80 KM. Henning Barth, co ciekawe pracownik Opla, zakupił kombi gdy miało już na liczniku 100 tys. km. Wydał na samochód 5 tys. euro.
Auto codziennie pokonywało około 100 kilometrów, a sam Barth "nakręcił" nim ponad pół miliona km. "Przyznaję, że dobrze o nią dbałem, ale i tak aż trudno uwierzyć, że silnik, skrzynia biegów, turbosprężarka czy pompa wysokociśnieniowa nigdy nie odmówiły posłuszeństwa. Nawet sprzęgło wciąż jest oryginalne” – stwierdza.
Opel astra przeszedł jednak na emeryturę. Auto trafiło do kolekcji Opel Classic w Rüsselheim. Henning Barth już przesiadł się do kolejnej astry. Tym razem to generacja J, ponownie z silnikiem Diesla, o mocy 165 KM. Jego celem jest przekroczenie przebiegu jaki uzyskał poprzednim klasykiem.