Abonament RTV obejmuje prawo do korzystania z odbiornika telewizyjnego, radiowego oraz tego, które może się znajdować w samochodzie. To ostatnie dotyczy jednak tylko pojazdów osób prywatnych. Inaczej jest jednak, jeśli mamy do czynienia z autem firmowym. Zgodnie z przepisami przedsiębiorcy muszą płacić abonament za każdy odbiornik należący do firmy. Dotyczy to również radia w samochodzie. To właśnie dlatego bohatera tej historii spotkała rzecz nietypowa.
Jak informuje serwis dostawczakiem.pl, pan Adam korzystał z firmowego pojazdu w Rudzie Śląskiej. Oklejone nazwą firmy auto zwróciło uwagę pracownika Poczty Polskiej na jednym z parkingów. Mężczyzna podszedł do samochodu, a następnie sfotografował je z zewnątrz, a także – przez okno – wnętrze jego kabiny z widocznym radioodbiornikiem.
Niebawem do firmy trafiło pismo, w którym prosi się o ujawnienie informacji o tym, czy uwiecznione na zdjęciach auto jest pojazdem firmowym, a także od kiedy nim pozostaje. W piśmie poinformowano również o wszczętym postępowaniu administracyjnym.
Działania Poczty Polskiej mogą dziwić, ale są całkowicie legalne. Za brak abonamentu firma może zapłacić karę w wysokości 30-krotności abonamentu radiowego, czyli 225 zł. Trzeba będzie również opłacić zaległy abonament.