Volkswagen Grand California 600 © WP | Tomasz Budzik

Pierwsza jazda: Volkswagen Grand California 600 – sam na sam z przyrodą

Tomasz Budzik

Wyruszyć samochodem w stronę zachodzącego słońca, nie zatrzymywać się w hotelach, nie jadać w restauracjach, być niemal samowystarczalnym, a nocami w oddalonych od cywilizacji zakątkach obserwować taniec tysiąca gwiazd. Jeśli tak wyobrażasz sobie urlop czy podróż życia, to odświeżony, produkowany w Polsce Volkswagen Grand California może ci przypaść do gustu. Postawiono w nim na jeszcze większą niezależność.

Podróżowanie kamperem już dawno przestało być sposobem na tani wypoczynek. Są jednak osoby, które chętnie zapłacą za możliwość "cywilizowanego" noclegu w miejscu tak dzikim, że nie ma tam hoteli czy nawet domków na wynajem. Chcą zasypiać, podziwiając skrzące się na idealnie czarnym niebie gwiazdozbiory czy kołysani szumem fal pobliskiego morza. Na mapie Europy są kraje, w których jest to w pełni legalne. Do zrealizowania takiego marzenia potrzebny jest jednak kamper z pełną infrastrukturą, zapewniającą możliwie duży stopień niezależności. Właśnie na rozwój takich atutów postawiono w odświeżonej Grand Californii.

Śmielej w nieznane

W niemieckim domu na kołach podniesiono praktyczność. Chyba najważniejszą nowością jest opcjonalny system ogrzewania powietrza Truma Combi D6E 6kW z bojlerem ciepłej wody o pojemności 10 l zasilany olejem napędowym lub prądem 230V. Wcześniej ogrzewanie wykorzystywało prąd lub gaz. To oznaczało, że poza polami kempingowymi, gdzie można liczyć na dostęp do prądu, ogrzewanie wymagało napełnienia butli gazowej. Nie wszędzie o to łatwo, a niezależnie od kraju, do którego zaprowadzi nas przygoda, bez problemu kupimy olej napędowy i zapewnimy sobie ciepłą noc nawet w dziewiczym lesie.

Volkswagen Grand California 600
Volkswagen Grand California 600 © WP | Tomasz Budzik

Zmiany nastąpiły również w części kuchennej i jadalnej. Praktyczność odświeżonego kampera Volkswagena podnosi stół. Teraz można zamontować go zarówno w kabinie pasażerskiej przed tylnym rzędem siedzeń, jak i na zewnątrz auta, po odsunięciu bocznych drzwi (wejście można zabezpieczyć moskitierą). W celu zamontowania stołu trzeba skorzystać z listwy w nadwoziu. Cała procedura jest dziecinnie prosta, a po niej znajdujący się na zewnątrz stół jest stabilny. Nowa jest również pokładowa lodówka o pojemności 70 l z niewielkim zamrażalnikiem. Sterowanie nią odbywa się za pomocą centralnego panelu na ścianie łazienki. Wcześniej element ten miał własny dotykowy panel.

Przy zabudowie szafek zastosowano oświetlenie ambientowe z możliwością wyboru jednego z dziewięciu kolorów. Nowe jest również menu ekranu sterującego funkcjami kempingowymi. Jego obsługa może odbywać się po polsku. Specjalna aplikacja pozwala na sterowanie wszystkimi ważnymi funkcjami z telefonu, dzięki czemu nocą, nie wysuwając się ze śpiwora, możemy zapewnić sobie optymalne oświetlenie czy właściwą temperaturę. Co ważne, z samochodem można sparować dwa telefony, więc jeśli jedna z podróżujących kamperem osób na przykład idzie rano pobiegać, druga może korzystać z pełnego wachlarza opcji zapewniających połączenie domowej wygody ze słodkim lenistwem.

Volkswagen Grand California 600
Volkswagen Grand California 600 © WP | Tomasz Budzik

Kosmetycznym zmianom poddano szafki nad dolnym łóżkiem. Ich zamki nie zacinają się już, na co w przeszłości narzekał testujący Grand Californię w 2021 r. Marcin Łobodziński. Reszta pozostała bez większych zmian. Do dyspozycji mamy łazienkę o wymiarach 83 x 83 cm. Poczujemy się tam jak w samolocie, ponieważ na pierwszy rzut oka nie rozpieszcza nas ona nadmiarem miejsca.

W praktyce okazuje się jednak w pełni użyteczna. Jest toaleta, rozkładana umywalka z wylewką, która po wyjęciu przeistacza się w słuchawkę prysznica, a także lustro z ukrytą za nim szafką oraz dwie półki. Umieszczony kilka centymetrów nad podłogą próg sprawia, że gdy po wzięciu prysznica otworzymy drzwi łazienki, by sięgnąć po ręcznik, nie zalejemy wodą korytarza kampera. Bez problemu udało mi się wziąć prysznic i nie poobijać sobie łokci.

Volkswagen Grand California 600
Volkswagen Grand California 600 © WP | Tomasz Budzik

Z tyłu, pod poziomem łóżka, znajduje się miejsce na bagaże, a w szafkach wygospodarowano przestrzeń na dwie butle gazowe 11 kg, plastikowe najazdy ułatwiające wypoziomowanie kampera na postoju oraz torbę z zasłonami dla bocznych okien i przedniej szyby. Z tyłu umieszczono również złącze wody dla zewnętrznego prysznica – jeśli ktoś chciałby z takiego korzystać na przykład do zmycia błota z górskich butów, wzięcia prysznica po wyjściu z morza czy oczyszczenia znalezionych w lesie grzybów przed wrzuceniem ich na patelnię.

Sztuka dopasowania

Grand California nie należy do samochodów małych. Co więcej, nie zawsze do jej prowadzenia wystarczy prawo jazdy kategorii B. Grand California 600 może pochwalić się długością 5,98 m i wysokością blisko 3,1 m. Dopuszczalna masa całkowita wynosi tu 3,5 t, więc posiadacz "zwykłego" prawa jazdy może nim podróżować aż na kraniec świata. Jeśli jednak zamiast napędu na przednie koła zechcemy wybrać napęd 4Motion, to DMC wzrośnie do 3,88 t. Większa Grand California 680 – 6,84 m długości i 2,97 m szerokości – niezależnie od wybranego napędu cechuje się DMC na poziomie 3,88 t. To zaś wymaga posiadania prawa jazdy kat. C.

  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
[1/16] Volkswagen Grand California 600 Źródło zdjęć: WP |

Sercem samochodu w obydwu wersjach jest silnik Diesla o pojemności 2,0 l i mocy 163 KM. Nie czyni to z kampera rakiety, ale pozwala spełnić wymogi środowiskowe, dzięki czemu w ogóle taki wysokoprężny wóz może być w ofercie. Niezależnie od napędu motor współpracuje z ośmiobiegową, automatyczną skrzynią. Na tym jednak podobieństwa pomiędzy wspomnianymi odmianami się kończą.

Podczas testów do dyspozycji otrzymałem Grand Californię 600. W takim samochodzie łóżko dolne ma wymiary 193 x 136 cm, a górne, wysuwane, ma szerokość 122 cm. Z długością nie jest tak łatwo. Na jednej części miejsca do spania mamy do dyspozycji 190 cm, a na drugiej zaledwie 160 cm. Może być jednak i tak, że górnego łóżka nie ma, a zamiast niego zyskujemy miejsce na większą ilość bagaży. Tak skonfigurowany był pojazd, do którego kluczyki wręczono mi tuż przy lotnisku w Jerez.

Volkswagen Grand California 600
Volkswagen Grand California 600 © WP

Zmiany nastąpiły również na miejscu pracy kierowcy. Nowa jest kierownica, ale nie zastosowano tu nielubianych przez niektórych kierowców dotykowych paneli sterujących funkcjami. Mamy klasyczne przyciski. Do sterowania trybem pracy automatycznej skrzyni biegów służy manetka z prawej strony kierownicy. Z kolei sterowanie wycieraczkami zostało przeniesione do manetki po lewej stronie. Klawisz elektrycznego hamulca postojowego znajduje się pomiędzy elektronicznymi zegarami oraz centralnym ekranem. To wygodne rozwiązanie, które sprawia, że między przednimi fotelami nic nie przeszkadza w przejściu zza kierownicy do części mieszkalnej lub na odwrót. Zyskujemy też dodatkową wnękę na napój w miejscu, gdzie kiedyś był wybierak skrzyni. Środkowy ekran o przekątnej 10,4 lub 12,9 cala jest dobrej jakości i obsługuje również funkcje kamperowe – w tym aplikację wskazującą przechył samochodu, co pozwala na odpowiednie ustawienie się na miejscu wybranym na nocleg.

Jeździsz jak Passatem w kombi

Najlepsze w Grand Californi jest to, że choć to całkiem duży samochód, bardzo szybko przyzwyczajamy się do poruszania się nim i manewrowania. Podczas testu przejechałem kamperem Volkswagena ok. 500 km, ale już po kilkudziesięciu czułem się całkowicie pewnie. Także na krętych górskich drogach tak pustych, że skrupulatna dbałość o jakość asfaltu z pewnością nie jest pierwszą kwestią spędzającą sen z powiek władz. Oczywiście to nie tak, że Grand Californią można jeździć dokładnie tak samo, jak dowolną osobówką. Warto pamiętać o masie, a wysokie auto jest dość podatne na boczne podmuchy wiatru. Cenne jest jednak to, że kierowca szybko uczy się, co jest bezpieczne, a kiedy lepiej zwolnić przed czekającym nas zakrętem. Bez przesady można powiedzieć, że czujesz się jak w Passacie kombi. Tym bardziej że pozycja za kierownicą jest naprawdę komfortowa i nie ma wiele wspólnego z tym, co można myśleć o wygodzie prowadzenia dostawczaków.

Volkswagen Grand California 600
Volkswagen Grand California 600 © WP

Na plus zaliczyć można też zmienione menu środkowego ekranu. Dzięki górnym ikonom umożliwia ono szybki dostęp do najważniejszych funkcji – nawigacji, opcji kempingowych czy możliwości włączania i wyłączania elektronicznych asystentów, których zadaniem jest dbałość o bezpieczeństwo i koncentrację kierowcy. Taka możliwość czasem się przydaje, ponieważ choć system rozpoznawania znaków ograniczenia prędkości zwykle działa bez zarzutu, to na autostradach zdarzało mu się odczytanie ograniczenia obowiązującego na drodze zjazdowej z autostrady, a nie na głównej nitce. Jest też nowocześnie. Bezprzewodowe połączenie z telefonem i duży ekran ułatwiają dalekie podróże z zachowaniem wygody porównywalnej do osobówek.

Na pewne kompromisy trzeba jednak pójść w kwestii napędu. Niemiecki producent, by odpowiedzieć na unijne wymogi środowiskowe, musiał zaproponować dwulitrowego diesla o mocy 163 KM (wcześniej było 177 KM). Nie jest to za wiele, ale współpracująca z jednostką napędową ośmiobiegowa, automatyczna skrzynia nie powoduje rozczarowania. Zazwyczaj podzespoły te świetnie się ze sobą dogadują, a silnik pracuje w niższym rejestrze obrotów, niepowodującym dyskomfortu dla uszu podróżnych. Kłopoty pojawiły się tylko raz – na prowadzącym w górę odcinku autostrady, gdy skrzynia kilka razy zmieniała bieg na wyższy i niższy, poszukując kompromisu pomiędzy cichą a wydajną pracą.

Volkswagen Grand California 600
Volkswagen Grand California 600 © WP | Tomasz Budzik

Z pewnością na plus zaliczyć można apetyt Grand Californii na paliwo. Podczas testów w bardzo zróżnicowanej scenerii – od odcinków autostrad przez górskie drogi, wijące się serpentynami i wymagające ciągłych zmian wysokości – średnie spalanie wyniosło 9,3 l/100 km. Jak na samochód o tak dużych gabarytach i sporej masie jest to bardzo dobry rezultat.

Cywilizowanie poza cywilizacją

Podczas obozowania również nie ma powodów do narzekań. Łatwa do uruchomienia na centralnym ekranie funkcja poziomowania pozwala sprawnie skorygować swoją pozycję przy pomocy chowanych w szafce bagażnika, pod głównym łóżkiem, plastikowych najazdów. Spora wysokość – w części jadalnej 220 cm, a w części mieszkalnej 218 cm – sprawia, że we wnętrzu nie czujemy się klaustrofobicznie. Praktyczność obozowania podnosi składana wylewka zlewu, pozwalająca na większą niż wcześniej elastyczność w kierowaniu strumienia wody.

Volkswagen Grand California 600
Volkswagen Grand California 600 © WP

Tuż przy łóżku znajduje się klawisz ryglowania drzwi, co ułatwia funkcjonowanie nocą. W pobliżu są również włączniki świateł i gniazda USB-C umożliwiające ładowanie telefonu czy słuchawek. Najważniejszymi funkcjami możemy sterować za pomocą aplikacji, co sprawia, że nie trzeba się nawet wychylać z łóżka. Za pomocą ekranu na ścianie łazienki możemy włączyć tryb kempingowy, dzięki któremu wysuwany stopień do części mieszkalnej nie będzie się chował, a otwarcie drzwi lub zaryglowanie czy odryglowanie auta nie wymusi zaświecenia się świateł mijania. Za pomocą wspomnianego ekranu sterujemy również pracą ogrzewania powietrza i wody, działaniem wewnętrznego oświetlenia i sprawdzimy, jakim zapasem czystej wody dysponujemy, a także jaki jest stopień zapełnienia zbiorników.

W schowkach tylnych drzwi mieszczą się składane krzesła i samodzielny stolik, a pod łóżkiem wspomniany już stół, który można zamontować w środku auta lub na zewnątrz. Na boku auta zamontowana jest markiza Thule o wymiarach 2,5 x 3,0 m. Pod nią znajduje się listwa LED zapewniająca oświetlenie nocą. Podczas testu nie rozkładałem jej ze względu na silne podmuchy wiatru. Na zewnętrznej ścianie zabudowy kuchennej umieszczono otwierany blat. Można na nim postawić poranną kawę lub telefony i ładować je za pomocą znajdujących się w tym miejscu gniazdek. Szkoda, że gniazda 230V na postoju bez podłączenia zewnętrznego źródła prądu nie działają.

Volkswagen Grand California 600
Volkswagen Grand California 600 © WP

Odświeżony Volkswagen Grand California to spójny, budowany na bazie produkowanego w Polsce Craftera kamper, zapewniający miejsce pracy kierowcy jak z osobówki i nowoczesną, nieco samolotową część mieszkalną. Grand California 600 została wyceniona na 318 tys. zł netto, czyli 391,1 tys. zł brutto. Jeśli zależy ci na napędzie na cztery koła, co będzie kluczowe, jeśli chcesz korzystać z kampera zimą, musisz przygotować 336 tys. zł netto, a więc 413,3 tys. zł brutto, oraz prawo jazdy kategorii C. Do tego można otrzymać bagażnik rowerowy na tylne drzwi za 1 zł. Gwarancja obejmuje 5 lat, przy czym dwa pierwsze są bez limitu przebiegu, a dla dalszych określono granicę 250 tys. km.

Ciekawostką jest nowa wersja specjalna – Grand California Dune. Rozpoznamy ją po szarym lakierze Ascot, czarnych aluminiowych obręczach kół czy zewnętrznych dekorach. Takie auto z napędem na przednią oś kosztuje 328,8 tys. zł netto, ale ma już kamerę cofania, automatyczną klimatyzację, aktywny tempomat czy składane i ogrzewane zewnętrzne lusterka.

  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
  • Volkswagen Grand California 600
[1/18] Volkswagen Grand California 600 Źródło zdjęć: WP |

Tomasz Budzik, dziennikarz Autokult.pl

Wybrane dla Ciebie
Test: Citroen C3 Aircross to małe auto rozciągnięte do rozmiaru XL. Napędza go 1.2 Puretech w przebraniu
Test: Citroen C3 Aircross to małe auto rozciągnięte do rozmiaru XL. Napędza go 1.2 Puretech w przebraniu
Po świętach duże podwyżki na stacjach. Eksperci podali o ile drożej
Po świętach duże podwyżki na stacjach. Eksperci podali o ile drożej
Ford odzyskał rekord wśród amerykańskich aut na Nürburgringu. GT Mk IV pokonał Corvette
Ford odzyskał rekord wśród amerykańskich aut na Nürburgringu. GT Mk IV pokonał Corvette
Maksymalne ceny paliw na 3 kwietnia. Kwoty poszły nieznacznie w dół
Maksymalne ceny paliw na 3 kwietnia. Kwoty poszły nieznacznie w dół
Nowy odcinek S19 miał być gotowy w czerwcu. Wykonawca właśnie się wycofał
Nowy odcinek S19 miał być gotowy w czerwcu. Wykonawca właśnie się wycofał
Kawał silnika w dobrej cenie. Mazda uzupełnia gamę modeli 3 i CX-30
Kawał silnika w dobrej cenie. Mazda uzupełnia gamę modeli 3 i CX-30
Tesla odbiła się w Europie. Dobry marzec amerykańskiej marki
Tesla odbiła się w Europie. Dobry marzec amerykańskiej marki
Dziś ruszają masowe kontrole. Policja powiedziała, co będzie sprawdzać
Dziś ruszają masowe kontrole. Policja powiedziała, co będzie sprawdzać
Jazda prototypem: Peugeot Polygon ma zaskakująco dużo wspólnego z rzeczywistością
Jazda prototypem: Peugeot Polygon ma zaskakująco dużo wspólnego z rzeczywistością
Mercedes z wolantem zamiast kierownicy. Nie oderwiesz od niego rąk
Mercedes z wolantem zamiast kierownicy. Nie oderwiesz od niego rąk
Mercedes-AMG GLC 53 wyceniony w Polsce. Wraca duży silnik
Mercedes-AMG GLC 53 wyceniony w Polsce. Wraca duży silnik
Ministerstwo podało nowe kwoty maksymalne. Benzyna i diesel mogą minimalnie podrożeć
Ministerstwo podało nowe kwoty maksymalne. Benzyna i diesel mogą minimalnie podrożeć