Zatrzymali kierowcę porsche. Kwota mandatu to jeszcze nie wszystko

Zatrzymali kierowcę porsche. Kwota mandatu to jeszcze nie wszystko

Policja ma szybkie modele BMW. Nie licz na to, że cię nie dogonią
Policja ma szybkie modele BMW. Nie licz na to, że cię nie dogonią
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Policja
Tomasz Budzik
26.03.2023 11:22, aktualizacja: 26.03.2023 15:52

Czy jadąc sportowym samochodem możemy pozwolić sobie na więcej? Jeśli chodzi o przestrzeganie prawa, oczywiście nie. Policjanci z grupy Speed szybko przypomnieli o tym mężczyźnie, którym za kierownicą porsche gnał na S8.

Mocniejszy silnik, skuteczniejsze hamulce i zawieszenie, pozwalające na szybsze pokonywanie zakrętów – samochód o sportowym charakterze daje o wiele większe możliwości niż przeciętne auto. Nie należy jednak zapominać, że na drodze wszyscy są równi wobec prawa. Inaczej sądził pewien 47-latek. Na miejscu byli jednak policjanci.

Do zdarzenia doszło na drodze ekspresowej S8. Mężczyzna za kierownicą SUV-a Porsche postanowił skrócić swoją podróż. Zamiast przepisowych 120 km/h jechał 189 km/h. Zapewne myślał, że ujdzie mu to na sucho, a widoczne w lusterku szybkie auto podążające za nim nie budziło większych podejrzeń. Byli to jednak policjanci z grupy Speed, jadący w nieoznakowanym radiowozie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

BMW 7 vs Mercedes klasa S, czyli Pavarotti w dyskotece

47-latek został zatrzymany i musiał zmierzyć się z konsekwencjami swojego postępowania. Mężczyzna, zgodnie z taryfikatorem mandatów, otrzymał karę w wysokości 2000 zł. Być może nie jest ona jednak dla niego tak dotkliwa jak nałożone przy okazji punkty karne. Policjanci dołożyli kierowcy 14 oczek. A to może już stanowić poważny problem.

Od 17 września 2022 r. zmienione przepisy nie przewidują możliwości redukcji zgromadzonych punktów karnych. Te ważne są przez dwa lata od momentu opłacenia mandatu. W praktyce oznacza to, że dwa poważne wykroczenia w ciągu dwóch lat mogą pozbawić nas uprawnień. W takiej sytuacji kierowca kierowany jest na egzamin sprawdzający. Jeśli ten nie wypadnie pomyślnie, trzeba od początku zrobić kurs na prawo jazdy. Na drodze pośpiech zdecydowanie więc nie popłaca.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (17)