Nowy Ford Puma już w salonach - polski cennik

Ford pochwalił się polskimi cenami modelu Puma. To atrakcyjny crossover segmentu B, który będzie konkurował m.in. z Nissanem Juke czy Peugeotem 2008. Ile trzeba zapłacić za tę propozycję i jak wiele otrzymamy w zamian?

Nowa Puma wygląda atrakcyjnie. Do tego jest przyzwoicie wyceniona - przynajmniej w podstawowej odmianie.Nowa Puma wygląda atrakcyjnie. Do tego jest przyzwoicie wyceniona - przynajmniej w podstawowej odmianie.
Źródło zdjęć: © mat.prasowe
Aleksander Ruciński

Po latach Ford powrócił do nazwy Puma, którą na przełomie wieków określał małe, miejskie coupé zbudowane na płycie podłogowej modelu Fiesta. Mało praktyczne, dwu i trzydrzwiowe modele stanowią margines sprzedaży, a na rynku królują crossovery. Właśnie tego typu samochodem jest nowa Puma.

Ciekawie wystylizowane nadwozie, bogate wyposażenie i liczna gama wersji przypadną klientom do gustu. Co więcej, w gamie jednostek napędowych opartej na 1-litrowym silniku EcoBoost znalazło się także miejsce na miękką hybrydę, która oferuje bardzo przyzwoitą moc 155 KM. Większość klientów zapewne i tak wybierze bazową, 95-konną odmianę w wersji wyposażenia Trend.

Trzeba za nią zapłacić 69 900 złotych. W zamian poza 1-litrową jednostką EcoBoost sprzężoną z 6-biegową przekładnią manualną dostaniemy też niezłe wyposażenie. W standardzie otrzymamy m.in. reflektory LED z czujnikiem zmierzchu, tempomat, manualną klimatyzację oraz system trybów jazdy. Do wyboru trzy propozycje zmieniające zachowanie układu napędowego i systemu kontroli trakcji: Normal, Sport i Eco.

Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
© mat.prasowe

Poza tym można liczyć na kierownicę wykończoną skórą, fotel kierowcy z regulacją wysokości i 8-calowy wyświetlacz multimediów. To drobiazgi, które cieszą. Większość producentów w podstawowych wariantach oszczędza bowiem właśnie na takich detalach. Szkoda tylko, że chętni na więcej luksusu muszą znacząco zwiększyć swój budżet.

Kolejna propozycja w cenniku, jaką jest odmiana Titanium, startuje bowiem od kwoty 85 200 zł. W standardzie dostajemy bogatszego wyposażenia w postaci aluminiowych 17-calowych felg, fotela kierowcy z masażem, bezprzewodowej ładowarki do smartfona, składanych lusterek i czujników parkowania. Do auta można wybrać standardowy, 125-konny silnik lub 155-konny wariant Mild Hybrid za 89 900 złotych.

Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
© mat.prasowe

Dokładnie tyle samo, choć za klasycznego, 125-konnnego benzyniaka zapłacimy, decydując się na wersję wyposażenia ST-Line, która wyróżnia się bardziej agresywnym wyglądem, sportowymi fotelami, systemem bezkluczykowym i sztywniejszym zawieszeniem. Dla chętnych dostępny jest także napęd Mild Hybrid - taką wersję wyceniono na 94 600 zł.

Na tym jednak nie koniec. Konfigurując Pumę nietrudno bowiem przekroczyć sześciocyfrowy pułap. Odmiana Titanium X z 18-calowymi felgami, automatyczną klimatyzacją, welurową tapicerką napędzana 125-konnym silnikiem kosztuje 94 500 zł. Decydując się na miękką hybrydę zapłacimy natomiast 98 750 zł.

Na samym szczycie znajdziemy natomiast wersję ST-Line X z takim samym wyposażeniem co Titanium X, tyle że okraszonym nutą sportowego charakteru tak jak w standardowym ST-Line. Cena? 98 750 zł za zwykłego benzyniaka i 103 450 zł w przypadku 155-konnej wersji Mild Hybrid. Pierwsze egzemplarze powinny trafić do klientów w styczniu. Podejrzewamy, że największym wzięciem będą cieszyły się odmiany Trend oraz Titanium, które stanowią rozsądny kompromis pomiędzy ceną i wyposażeniem.

  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
[1/24] Źródło zdjęć: |
Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Dostaje 40 mandatów dziennie. Zarejestrowano na niego 3 tys. aut
Dostaje 40 mandatów dziennie. Zarejestrowano na niego 3 tys. aut
Wideo: Dacia Bigster z nowym napędem. To mocny atut na rynku
Wideo: Dacia Bigster z nowym napędem. To mocny atut na rynku
Zielone światło za szybą auta. Nowy sygnał może wejść w życie
Zielone światło za szybą auta. Nowy sygnał może wejść w życie
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
Wjechał autobusem na przejazd kolejowy. W tym momencie zamknęły się szlabany
Wjechał autobusem na przejazd kolejowy. W tym momencie zamknęły się szlabany
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Nowe nieoznakowane radiowozy. Służba będzie kontrolować kierowców
Nowe nieoznakowane radiowozy. Służba będzie kontrolować kierowców
Presja działa. Europejski SUV już za 85 tys. zł
Presja działa. Europejski SUV już za 85 tys. zł
Test letnich opon GTÜ 2026. Ogumienie w rozmiarze 235/45 R18
Test letnich opon GTÜ 2026. Ogumienie w rozmiarze 235/45 R18
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
"Mistrzowie lewego pasa" mogą pożałować. Za taką jazdę grozi surowa kara
"Mistrzowie lewego pasa" mogą pożałować. Za taką jazdę grozi surowa kara
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇