Nowy benzynowy SUV Porsche ma być "prawdziwym Porsche". Szef marki tłumaczy, czemu trzeba poczekać
Porsche szykuje nowego SUV-a, który ma wypełnić lukę po spalinowym Macanie. Prezes marki Michael Leiters przekonuje, że auto nie będzie tylko "przemalowanym" Audi z innym znaczkiem, ale projekt wymaga czasu i nowych rozwiązań.
Wycofanie spalinowego Macana w Europie w 2024 r. było jedną z najbardziej zaskakujących i prawdopodobnie najgorszych decyzji, jakie mogło podjąć Porsche. Model zapewniał marce duże zyski, a elektryczny wariant nie pokrywa dotychczasowego zainteresowania. Niemcy upierają się jednak, że wycofanie auta wynikało z niespełnienia nowych wymogów dotyczących cyberbezpieczeństwa. Na innych kontynentach (w tym w USA) sprzedaż benzynowego Macana ma się zakończyć dopiero w połowie roku. Wówczas problemy Porsche mogą być jeszcze większe.
Porsche zdążyło już przyznać się do błędu i zapowiedziało stworzenie nowego SUV-a z tradycyjnym silnikiem. Pojawiały się głosy, że model może być bliźniaczą konstrukcją Audi Q5. Szef Porsche Michael Leiters przyznał jednak podczas niedawnej rozmowy z dziennikarzami, że projekt nie sprowadzi się do prostego przebrandowania, a to będzie wymagało czasu.
- Musimy się upewnić, że to prawdziwe Porsche. A to wymaga odpowiedniej treści i technologii, która będzie nowa w tym samochodzie. A zatem potrzeba czasu, aby doszło do wprowadzenia tego produktu na rynek - powiedział Michael Leiters. Mówił on także o orientacyjnej dacie premiery przypadającej na 2028 r.
Leiters wskazał, że nowy crossover ma powstać w ramach porozumienia z Audi. Porsche ma zapłacić firmie z Ingolstadt jednorazową opłatę licencyjną w wysokości 1 mld euro, przy czym nie dotyczy ona wyłącznie następcy Macana.
W praktyce oznacza to, że choć platforma ma być dostępna w ramach współpracy w Grupie Volkswagen, Porsche chce dołożyć własne rozwiązania, co ma przełożyć się nie tylko na doznania, ale także wydłużyć czas potrzebny na opracowania auta.
Leiters podkreślił także, że zapłacona kwota nie dotyczy tylko następcy spalinowego Macana, a kilku modeli, które Porsche może stworzyć przy współpracy z Audi.