Trzymasz tak nogi w aucie? Wygoda może skończyć się tragicznie
Pasażerowie trzymający nogi na desce rozdzielczej to częsty widok na polskich drogach. Jest to pozycja wygodna, ale bardzo ryzykowna.
Systemy bezpieczeństwa w samochodzie projektuje się z myślą o konkretnej pozycji ciała. Pasy i poduszka powietrzna mają ograniczać skutki wypadku, ale gdy pasażer zmienia ułożenie nóg, odsuwa fotel albo za mocno go odchyla, rośnie ryzyko, że w razie wypadku ochrona nie zadziała prawidłowo.
Kluczowy jest moment uruchomienia poduszki powietrznej, która otwiera się w bardzo krótkim czasie - w końcu musi napełnić się w ułamku sekundy po zderzeniu. Jeżeli na jej drodze znajdują się nogi, a pasy nie stabilizują ciała tak, jak powinny, może dojść do bardzo poważnych obrażeń.
Zdjęcie RTG z wypadku i obrażenia "zmieniające życie"
Jeden z lekarzy opublikował w sieci zdjęcie rentgenowskie kobiety, która w chwili wypadku miała nogi oparte o deskę rozdzielczą. Na RTG widać nie tylko złamanie, ale także wyrwanie stawu z panewki. Pasażerka przeżyła, jednak skutki urazu opisano jako "zmieniające życie".
W jego relacji pojawia się też szersze ostrzeżenie: w zależności od przebiegu zdarzenia konsekwencje mogą być jeszcze cięższe, łącznie z uszkodzeniami kręgosłupa, a nawet przerwaniem rdzenia kręgowego i śmiercią.
Powszechnie znana jest też historia 35-letniej kobiety, która w podobnych okolicznościach doznała złamania wszystkich kości twarzy oraz urazu mózgu. Później publikowała swoje zdjęcia i ostrzegała innych przed takim sposobem siedzenia w samochodzie.
Podczas dłuższej jazdy warto robić regularne przerwy i zadbać o prawidłową pozycję na fotelu, zamiast szukać ulgi w ustawieniu nóg na desce rozdzielczej. Taka chwilowa wygoda może bowiem znacząco zwiększyć ryzyko ciężkich obrażeń, gdy dojdzie do zderzenia.