Nowa Fiesta w 2028 roku? Dyrektor zdradza plany dot. tanich aut
Ford zaliczył 10-procentowy wzrost rejestracji samochodów osobowych w 2025 roku. Choć pożegnaliśmy Focusa, amerykańska marka nie zamierza odpuścić segmentu tanich aut. Dyrektor zarządzający Ford Polska, Attila Szabó, zdradził, jaki jest plan na najbliższe lata.
15 522 auta – tyle "osobówek" z niebieskim owalem wyjechało na polskie drogi przez ostatnie 12 miesięcy. Pod koniec roku źródełko o nazwie Focus zaczęło się wyczerpywać. Końmi pociągowymi mają być Puma (oferowana zarówno jako elektryk, jak i spaliniak) oraz Kuga. Co ciekawe, wzrost udziału napędu hybrydowego w tym SUV-ie w ciągu 12 miesięcy wzrósł do 80 proc. z poziomu 56,9 proc.
Ford Explorer, opracowany przy współpracy z Volkswagenem, okazał się numerem dwa w elektrycznym segmencie C-SUV, osiągając 1257 rejestracji.
Pierwszy kontakt z Audi Concept C. Kamil Łabanowicz pokazuje przyszłość marki
Ford zamierza powrócić do segmentu małych aut i, co istotniejsze, zamierza na nich zarabiać. W kuluarach mówi się o modelu Fiesta, który tym razem ma być elektryczny. Ford chce wpasować się w planowane przepisy unijne dot. tanich elektryków. Partnerem ma być Renault. Dlaczego?
– Ponieważ [Renault – dop. red.] jest w stanie zrealizować cały projekt w ciągu dwóch lat, dzięki czemu my możemy wejść na rynek na początku 2028 roku. Kolejną kwestią jest skala. Myślę, że obecnie mają największą rolę w segmencie małych pojazdów elektrycznych spośród europejskich producentów – mówił na spotkaniu z mediami dyrektor zarządzający Ford Polska, Attila Szabó.
Renault przecierało elektryczne szlaki modelem Zoe, a w ostatnich latach przypuściło nie lada ofensywę – model 5 jest świetnie narysowany, bliźniaczy model 4 również nawiązuje do klasyki, a nadchodzące Twingo ma duże zadatki na bycie hitem sprzedaży. Nie bez znaczenia ma być kwestia prowadzenia, z którego Ford jest znany.
– Trzecią kwestią była sama platforma, która jest bardzo elastyczna i pozwala im naprawdę mocno kształtować charakter oraz dynamikę jazdy – stwierdza Szabó. Fiesta ma też wyglądać jak Fiesta. – To nie jest eksperyment polegający na zamianie znaczków, mamy pełną kontrolę nad projektem.
Producenci muszą zewrzeć szeregi, jeśli chcą konkurować z napierającymi z Chin autami. Na współpracę z Renault – zresztą przy wykorzystaniu tej samej platformy, zdecydował się też Nissan, który oparł nową Micrę na "piątce".
Elektryki elektrykami, ale ostatnie wyniki sprzedaży wskazują, że producenci mieli zbyt optymistyczne prognozy dotyczące e-mobilności. Na pytanie, czy istnieje obawa dot. sprzedaży elektryków w takim wrażliwym na cenę segmencie, dyrektor wskazuje na swoje obserwacje.
– Widzimy, że otwartość klientów na pojazdy elektryczne jest znacznie większa niż sześć miesięcy temu, rok temu, a tym bardziej jeszcze wcześniej – stwierdził Szabó.