Nawyk, który sporo kosztuje. Wielu kierowców tak robi
Jazda z nogą opartą na pedale sprzęgła to częsty nawyk kierowców, wynikający z przyzwyczajenia, wygody lub błędów utrwalonych jeszcze podczas kursu nauki jazdy. Dlaczego nie warto tak robić?
Choć ciągłe trzymanie nogi na pedale sprzęgła może wydawać się niegroźne, długotrwałe stosowanie takich praktyk może przyspieszyć zużycie elementów układu sprzęgła i doprowadzić do kosztownych napraw.
Eksperci zwracają uwagę, że utrzymywanie wciśniętego pedału sprzęgła podczas postoju zwiększa obciążenie takich elementów jak łożysko wyciskowe czy docisk sprzęgła. Jednak, jak podkreśla Adam Lehnort z firmy ProfiAuto, sam postój na wciśniętym sprzęgłem jest stosunkowo niewielkim błędem i nie powinien być głównym powodem do obaw.
Znacznie bardziej szkodliwe dla sprzęgła są inne nawyki. Należą do nich jazda na tzw. półsprzęgle, ciągłe trzymanie stopy nad pedałem w gotowości do jego użycia oraz gwałtowne puszczanie sprzęgła przy wysokich obrotach silnika. Takie zachowania zdecydowanie przyspieszają zużycie całego układu.
Objawem problemów ze sprzęgłem może być nietypowy hałas pojawiający się podczas zmiany biegów. Często odpowiada za niego wysprzęglik lub współpracujące z nim łożysko wyciskowe. Jeśli dźwięk jest wyraźnie słyszalny, może to oznaczać poważniejszą usterkę. Naprawa zwykle wymaga rozłączenia silnika i skrzyni biegów, co wiąże się z wysokimi kosztami serwisowymi.
Przy prawidłowej eksploatacji sprzęgło powinno bez problemu wytrzymać ponad 100 tys. km. Jego trwałość w dużej mierze zależy jednak od stylu jazdy kierowcy.