Nissan kontynuuje program cięcia kosztów, tym razem na europejskich rynkach. Według doniesień firma przygotowuje się do zwolnień. Pracę może stracić ok. 900 osób w różnych europejskich lokalizacjach.
Redukcje mają objąć nie tylko pracowników produkcyjnych. Zapowiadane są cięcia w działach biurowych w Wielkiej Brytanii, a magazyn części w Barcelonie ma zostać zmniejszony. Koncern chce także przebudować strukturę dystrybucji na rynkach nordyckich.
Największe zmiany szykowane są jednak w zakładzie w Sunderland w Anglii. Fabryka ma ograniczyć działalność do tylko jednej linii montażowej, ponieważ obecnie wykorzystuje jedynie ok. połowy swoich mocy produkcyjnych, co czyni dwie linie nieopłacalnymi.
Przyszłość drugiej linii w Sunderland nie jest jeszcze przesądzona. Media donoszą, że Nissan prowadzi rozmowy z chińskimi producentami, w tym z firmą Chery, dotyczące wykorzystania części zakładu. Koncern przyznaje, że analizuje "możliwości współpracy z zewnętrznymi partnerami, by maksymalnie wykorzystać potencjał fabryki".
Japońska marka podkreśla, że cały pakiet działań jest "niezbędny, aby zabezpieczyć przyszłość Nissana w Europie, chronić miejsca pracy w dłuższej perspektywie oraz utrzymać rentowną konkurencję na rynku". Strategia ma pomóc firmie wrócić na stabilne tory finansowe.