Nissan GT-R i napad na bank

To jest już istna plaga! Nissan powinien ogłosić akcję serwisową modelu GT-R i zablokować auta tak, aby ich prędkość maksymalna nie przekraczała 50 kilometrów na godzinę. Kolejny "miejski zawodnik" rozbił swojego Nissana. Tym razem akcja dzieje się w Vancouver.

Obraz

To jest już istna plaga! Nissan powinien ogłosić akcję serwisową modelu GT-R i zablokować auta tak, aby ich prędkość maksymalna nie przekraczała 50 kilometrów na godzinę. Kolejny "miejski zawodnik" rozbił swojego Nissana. Tym razem akcja dzieje się w Vancouver.

Szczęśliwie obyło się bez straty w ludziach, a kierowca wyszedł z tej... kolizji jedynie z lekkimi obrażeniami. Ostatnim razem to skrzynka pocztowa i skrzynia z gazetami zaatakowały zaparkowanego GT-Ra, teraz jednak to właściciel pojazdu postanowił wpaść na chwilę do banku.

Kierowca najprawdopodobniej stracił kontrolę nad pojazdem, wypadł z jezdni i podjeżdżając pod kilka schodów zajechał wprost pod drzwi Vancity Credit Union przy okazji uderzając również bankomat. Wygląda na to, że właściciele tych wspaniałych aut nie potrafią jeździć normalnie i nawet w mieście muszą udowadniać niewiernym świetne osiągi japońskiej motoryzacji.[block position="inside"]9612[/block]

Źródło: carscoop

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ