Nissan chce powiększyć rodzinę Nismo. I to aż dwukrotnie

Nissan szykuje ofensywę Nismo. Liczba modeli sportowej dywizji japońskiej maki ma wzrosnąć z pięciu do dziesięciu. Oczywiście ma iść za tym także zwiększenie sprzedaży. Niestety nie wszystkie modele zobaczymy w Europie.

Nissan Ariya NismoNissan Ariya Nismo
Źródło zdjęć: © Autokult
Filip Buliński

Nissan ogłosił właśnie ambitny plan rozwoju sportowej submarki Nismo. Po trudnym okresie dla firmy, w tym pożegnaniu GT-R-a i zapowiedziach redukcji etatów, producent stawia na mocniejsze eksponowanie aut performance. Ma być to odpowiedź na rosnące zainteresowanie ofertą Nismo.

Pierwszy kontakt z Audi Concept C. Kamil Łabanowicz pokazuje przyszłość marki

Kluczowym założeniem jest podwojenie liczby modeli Nismo w najbliższych latach – z pięciu do dziesięciu. Równolegle Nissan mierzy we wzrost sprzedaży ze 100 tys. do 150 tys. aut rocznie do końca 2028 r. Producent dopuszcza współpracę z zewnętrznymi partnerami przy wybranych projektach, co może oznaczać wspólne opracowania z innymi markami samochodowymi.

Obecnie na szczycie oferty stoi model Z Nismo, a w wybranych regionach dostępne są też SUV-y z tym emblematem. W Europie jedyną sportową propozycją Nissana jest elektryczna Ariya Nismo i trudno powiedzieć, czy model będzie miał towarzystwo na Starym Kontynencie. Najbardziej prawdopodobne wydaje się zrobienie sportowego wariantu nowej Micry lub nadchodzącego Leafa. A może doczekamy się u nas następcy GT-R-a?

Na innych rynkach występują m.in. Rogue Nismo i X‑Trail Nismo, a w Japonii oferowana jest Note Aura Nismo. W krajach Bliskiego Wschodu spotkać możemy z kolei Patrola Nismo, który jest blisko spokrewniony z Armadą Nismo z amerykańskiego rynku i z tego względu traktowany jako jeden wariant. Wzmacnianie Nismo to część szerszego planu "Re:Nissan", który łączy oszczędności z ofensywą produktową.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE