Żółte znaki stawiane przy okazji przejazdu kolumn wojskowych zawierają symbole, strzałki i liczby, które dla statystycznego kierowcy wydają się enigmatyczne. Określają one wojskową klasyfikację obciążenia (Military Load Classification), a dokładniej mówiąc dopuszczalną masę całkowitą pojazdów w skali MLC, która różni się od tej stosowanej dla pojazdów cywilnych w Polsce.
Co ważne, cywilni kierowcy nie muszą się wspomnianym oznakowaniem przejmować, ponieważ dotyczy ono tylko pojazdów wojskowych. Ich obecność związana jest z ćwiczeniami wojskowymi Defender Europe 2022 (DE22) oraz Swift Response 2022 (SR22), które odbywają się w naszym kraju od 1 do 27 maja.
Jak zachować się wobec wojskowej kolumny?
Chociaż kolumny mają poruszać się przede wszystkim w godzinach nocnych, aby w możliwie najmniejszym stopniu utrudniać ruch, wielu kierowców spotka je pewnie na drodze. Najważniejsze jest, by nie robić pojazdom zdjęć czy kręcić filmów, a tym bardziej dzielić się nagranymi materiałami w internecie.
Jak mówił Autokult.pl na początku marca gen. Waldemar Skrzypczak, każde takie działanie może pomóc Rosji. Ponadto mundurowi podkreślają, że "każde nieprzemyślanie działanie w sieci (…) może mieć negatywne konsekwencje dla systemu bezpieczeństwa i obronności".
Kolumnę wojskową można rozpoznać po pomarańczowej tabliczce umieszczonej na pierwszym i ostatnim pojeździe kolumny. Oprócz tego pojazdy mogą być oznaczone od strony kierowcy niebieskimi i zielonymi chorągiewkami.
Kolumnę oczywiście można wyprzedzić, jednak należy to zrobić za jednym razem. Nie można wjeżdżać między pojazdy, chyba że te nie są oznaczone odpowiednimi znakami, które klasyfikują je jako kolumnę.