To koniec spalinowego Macana. Został tylko elektryk

Po ponad 12 latach produkcji Porsche żegna swój hitowy model. Ostatnie sztuki opuszczą fabrykę w Lipsku jeszcze w tym miesiącu.

Porsche Macan TPorsche Macan T
Źródło zdjęć: © Autokult
Aleksander Ruciński

Macan zadebiutował w 2014 roku i szybko stał się bestsellerem Porsche. Kompaktowy SUV przez lata odpowiadał za znaczną część sprzedaży stając się jednym z finansowych filarów firmy.

W 2024 roku pokazano drugą, w pełni elektryczną generację modelu, a spalinowy poprzednik zniknął z większości rynków. Został tylko na wybranych, jak np. USA. Teraz znika globalnie.

Porsche dość naiwnie zakładało, że klienci przesiądą sie do elektrycznego następcy. Tak się jednak nie stało. Na początku tego roku szef Grupy Volkswagen Oliver Blume przyznał, że decyzja o całkowitym przejściu na elektrycznego Macana była błędem

- "Myliliśmy się co do Macana. Biorąc pod uwagę dostępne wówczas dane i naszą ocenę rynku, podjęlibyśmy tę samą decyzję ponownie, ale dziś sytuacja jest inna. Zareagowaliśmy i dodajemy silniki spalinowe i hybrydy." - stwierdził w jednym z wywiadów.

Następca pojawi się jednak dopiero w 2028 roku. Ma korzystać z tej samej platformy co najnowsze Audi Q5, jednak przedstawiciele Porsche podkreślają, że nie będzie to jedynie bliźniacza konstrukcja z innym logo. Samochód otrzyma własne rozwiązania techniczne i charakterystyczne dla marki właściwości jezdne.

Co ciekawe, nowy model nie będzie nosił nazwy Macan. Porsche postanowiło zarezerwować tę nazwę wyłącznie dla elektrycznego SUV-a, który pozostanie w ofercie równolegle z nowym spalinowo-hybrydowym crossoverem.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE