Najbardziej ucierpiał Volkswagen. Dostawy całej grupy w Chinach spadły się aż o 37 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. BMW również zanotowało bardzo słaby wynik – sprzedaż marek BMW i Mini spadła o 30 proc.
Wśród głównych powodów takiego stanu rzeczy wymienia się rosnącą przewagę chińskich producentów, z BYD na czele. Klienci na największym rynku świata otwarcie stawiają na lokalne produkty.
Słabe wyniki w Chinach są kolejnym ciosem w Volkswagena, który boryka się z globalnym kryzysem. Niedawno koncern zapowiedział ograniczenie swojej gamy modelowej nawet o połowę i skoncentrowanie na najbardziej rentownych segmentach.
Prezes koncernu, Oliver Blume próbował przeforsować znacznie bardziej radykalny plan obejmujący redukcję nawet 100 tys. miejsc pracy oraz zamknięcie czterech fabryk w Niemczech, jednak rada nadzorcza nie zaakceptowała tych pomysłów.
BMW również szuka oszczędności. Szef produkcji Milan Nedeljković zapowiedział dalsze cięcie kosztów, a firma obniżyła już prognozy finansowe na 2026 rok. Jednocześnie bawarska marka liczy na poprawę sytuacji dzięki nowej linii Neue Klasse. Rozwój tej architektury kosztował firmę ponad 10 mld euro. W tym roku do sprzedaży trafia m.in. nowy elektryczny SUV iX3 w wersji przygotowanej z myślą o chińskim rynku.
BMW odnotowało za to wzrost sprzedaży w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych. Producent podkreśla również rosnące zainteresowanie nowymi modelami elektrycznymi – liczba zamówień na iX3 ma zbliżać się do 100 tys., a nowy sedan i3 także cieszy się dużym zainteresowaniem klientów.