Alessandro Renda, Country Manager DR Automobiles w Polsce © WP Autokult | KONRAD SKURA

Niespodziewany hit włoskiego rynku chce podbić nasze drogi. Pierwszy wywiad z dyrektorem DR na Polskę

Mateusz Żuchowski

Samochody z logo DR znane są każdemu, kto w ostatnich latach odwiedził Włochy. Reklamująca się jako pochodząca z miasteczka Macchia d'Isernia marka przebojem wdarła się na tamtejszy rynek już zdobywając 2 proc. udziału w nim i teraz chce powtórzyć ten sukces w innych krajach, w tym w Polsce. Na czym polega fenomen aut DR i gdzie tkwi haczyk? Rozmawiam z Alessandro Rendą, dyrektorem polskiego oddziału marki, który rozpoczął swoją działalność na początku listopada 2025 r.

Mateusz Żuchowski, Autokult: Podczas premiery marki DR w Polsce powiedział pan, że miło jest powrócić do naszego kraju. Jaki był powód poprzedniej wizyty nad Wisłą?

Alessandro Renda, DR Automobiles Country Manager: W Polsce spędziłem lata 2021–2024, w czasie których pełniłem najpierw funkcję krajowego dyrektora marki Peugeot. Następnie w okresie transformacji w Grupę Stellantis byłem odpowiedzialny za wszystkie marki popularne Grupy na polskim rynku.

Mieszkałem tutaj przez trzy lata z całą moją rodziną i choć nie był to łatwy okres dla nas wszystkich ze względu na ograniczenia związane z pandemią, to życie w Polsce było dla mnie fantastycznym doświadczeniem. Lubię ten kraj i lubię dynamikę zmian zachodzących na tutejszym rynku motoryzacyjnym. Są one spójne z charakterem marki DR, więc gdy jej założyciel Massimo di Risio poprosił mnie o poprowadzenie projektu wejścia na polski rynek, to od razu pomyślałem, że to dobry ruch.

496,22 km/h w chińskim aucie. Yangwang U9 Xtreme z bliska

Dlaczego teraz jest dobry moment na debiut marki DR w Polsce?

Polski konsument jest bardzo pragmatyczny. Interesuje go dobry produkt za dobrą cenę, na zakupie auta chce zrobić dobry interes. Nastawienie to koresponduje z naszym włoskim wyobrażeniem prowadzenia sprzedaży. Po drugie portfolio modeli osobowych DR obejmuje wyłącznie SUV-y – typ nadwozia, który w Polsce cieszy się już teraz dominującą popularnością, a jego udział cały czas się zwiększa.

I w końcu: fakt, że jesteśmy europejską marką dysponującą europejską homologacją, pozwala nam szybciej wprowadzić nasze produkty do sprzedaży na terenie Unii Europejskiej. Tymczasem już teraz obserwuję sytuację, w której niektóre marki spoza Europy notują bardzo długi czas pomiędzy zbieraniem zamówień od klientów a faktyczną możliwością rejestracji samochodów w urzędach.

DR Automobiles w Polsce
DR Automobiles w Polsce © WP Autokult | KONRAD SKURA

Markę DR pamiętam głównie z tego, że we Włoszech – kraju, z którego się wywodzi –zasłynęła sprzedażą aut z ekspozycji w centrach handlowych, a nie w tradycyjnych salonach. Czy to jest strategia, którą teraz chcecie powtórzyć w Polsce?

Sprzedaż będzie się odbywała głównie przez tradycyjne salony sprzedaży, ale nie tylko. Zależy nam na zbudowaniu szerokiej świadomości naszej marki wśród polskich konsumentów i możliwie dużym wykorzystaniu potencjału naszych produktów, w tym ich korzystnych cen. We Włoszech działamy głównie w obrębie klientów indywidualnych i tak samo będzie to wyglądało to w Polsce.

Pod nazwą DR kryje się tak naprawdę bardzo szerokie portfolio modeli podzielonych na włoskim rynku na aż sześć marek. Czy wszystkie z nich wchodzą do Polski?

Na naszej premierze prezentowaliśmy dziesięć modeli (w tym dziewięć w formie rzeczywistych, gotowych do użytku samochodów), z którymi chcemy być obecni na polskim rynku. Zaczniemy od małego EVO 4, następnie dołączymy DR 6.0 i 5.0, czyli modele segmentów B i C, zwieńczymy naszymi modelami z pozycjonowaniem premium w naszej hierarchii, czyli Sportequipe i Tiger.

Ponadto wprowadzimy modele o charakterze offroadowym, czyli K2 i K3, oraz pick-upy. Byłem pod szczególnie dużym wrażeniem zainteresowania uczestników premiery dwoma ostatnimi z wymienionych. Wszystkie z tych modeli będą docelowo sprzedawane na polskim rynku, wszystkie pod marką DR.

DR Automobiles w Polsce
DR Automobiles w Polsce © WP Autokult | KONRAD SKURA

To bardzo rozbudowana gama produktowa. We Włoszech aut DR na ulicach widać już naprawdę sporo – na pewno kojarzy je każdy, kto odwiedził ten kraj w przeciągu ostatnich kilku lat. Udział DR na tamtejszym rynku wynosi już godne uznania 2 proc. Czy uda się powtórzyć ten cokolwiek zaskakujący sukces u nas?

Zachowawcza estymacja na pierwszy rok, w którym dopiero będziemy budować struktury i świadomość marki na polskim rynku, zakłada sprzedaż 500 aut. W średniej perspektywie czasowej chcielibyśmy osiągnąć udział 1 proc. rynku – to jest wartość, na którą nasza oferta jak najbardziej zasługuje. Zaznaczam jednak, że to bardzo konserwatywne szacunki, biorąc pod uwagę choćby tak gorące przyjęcie i zainteresowanie naszą marką – już teraz zaczynamy rewaloryzować nasze oczekiwania co do polskiego rynku.

DR Automobiles w Polsce
DR Automobiles w Polsce © WP Autokult | KONRAD SKURA

Wspomina pan o włoskości tych produktów, ale nie jest tajemnicą, że strategia marki DR od 2007 r. opiera się na wykorzystaniu chińskich samochodów, które docierają do Europy w zdekompletowanej formie, a następnie są montowane w zakładach DR we Włoszech i sprzedawane jako własne wyroby. Z tego powodu włoski Urząd ds. Konkurencji, znany z bardzo surowego pilnowania włoskości produktów podających się za włoskie, nałożył w czerwcu 2024 r. na DR Automobiles karę 6 mln euro za nieuczciwe praktyki rynkowe w tym zakresie.

Faktem jest, że wszystkie z modeli DR wykonane są w ramach partnerstw polegających na outsourcingu części prac do różnych chińskich producentów, swoją drogą bardzo wysoko cenionych i uznanych również w Polsce.

Nasza włoskość polega w pierwszej kolejności na włoskim pochodzeniu naszej organizacji DR Automobiles, po drugie na wynikającej z tego tożsamości naszej marki. Opracowane wspólnie z naszymi chińskimi partnerami modele adaptujemy na rynek europejski w zakresie designu – wprowadzamy przednie zderzaki i obręcze kół o włoskim stylu – i kalibracji systemów pod wymagania europejskiej homologacji oraz instalacji fabrycznego systemu LPG włoskiej firmy BRC.

DR Automobiles w Polsce
DR Automobiles w Polsce © WP Autokult | KONRAD SKURA

Teraz doszliśmy do zagmatwanego momentu, w którym te licencjonowane produkty z Chin spotykają się z modelami licencjonodawców, czyli na przykład właśnie Chery i BAIC, na polskim rynku. Czy to jest sytuacja, którą chińscy producenci w ogóle zakładali? Ja sam widzę w końcu poważny konflikt w tym, że na przykład praktycznie identyczne modele Sportequipe 6 GT i Jetour Dashing spotykają się jako bezpośredni rywale.

Ogólnoeuropejska ekspansja DR, która dotyczy w tej chwili nie tylko Polski, ale też Hiszpanii, Belgii czy Czech i Słowacji, to element długofalowej i przemyślanej strategii centrali DR Group we Włoszech. Nasza oferta na rynkach eksportowych jest miejscami odmienna od tego, z czym operujemy na rynku domowym, właśnie z powodu warunków umów zawartych z naszymi partnerami.

W przypadku Polski sytuacja jest o tyle unikatowa, że chińskie marki samochodów działają już na nim z dużym powodzeniem, tak jeśli chodzi o rozpoznawalność, jak i wyniki sprzedaży. Ale jest to też na tyle duży rynek, że wierzę, że znajdzie się na nim miejsce dla wszystkich i nie musimy sobie wchodzić w drogę. Wyniki ostatecznie zweryfikuje sam rynek.

DR Automobiles w Polsce
DR Automobiles w Polsce © WP Autokult | KONRAD SKURA

W przypadku przywołanego duetu modeli DR Sportequipe 6 GT i Jetour Dashing sytuacja państwa produktu nie jest łatwa, bo jest wyceniony wyraźnie drożej (145 000 kontra 129 900 zł za wersję z tym samym silnikiem). I tak też jest z wieloma innymi modelami z gamy DR, choć zdarzają się wyjątki, jak DR Tiger Eight wyceniony niżej niż BAIC Beijing 7 (139 000 kontra 164 900 zł). Jaka jest motywacja dla końcowego polskiego konsumenta, by wybrać montowanego we Włoszech DR, a nie jeden z odpowiedników wyprodukowanych w Chinach, na bazie których powstał?

Nasza oferta wnosi szereg przewag. Po pierwsze nasze produkty posiadają europejską homologację – nie wiem, czy nasi partnerzy ubiegają się o pełną homologację, czy też pozostaną na warunkach indywidualnego dopuszczenia bądź krótkiej serii – tylko czas da odpowiedź.

Kolejna nasza przewaga, która stawia naszą ofertę w unikatowym miejscu w skali całego rynku, to fabryczna instalacja LPG standardowo montowana w każdym samochodzie. To strategia, która miała ważny udział w sukcesie marki DR na rynku włoskim i liczymy na powtórzenie go w Polsce, gdzie LPG również stanowi bardzo popularny wybór.

Do tego dochodzi możliwość finansowania przez narzędzia opracowane wspólnie z Credit Agricole, gwarancja na 5 lat lub 100 tys. km na cały samochód, wliczając instalację gazową, a także włoska tożsamość, której klienci DR będą doświadczać zarówno w wysokiej jakości obsłudze naszych dealerów, jak również we włoskim stylu projektów naszych produktów.

Uwzględnić należy również pomniejsze różnice w wyposażeniu. Ostateczna decyzja należy do klienta, który może preferować design naszych modeli albo być zainteresowany fabryczną instalacją LPG.

DR Automobiles w Polsce
DR Automobiles w Polsce © WP Autokult | KONRAD SKURA

Komunikacja DR opiera się między innymi na tej europejskiej homologacji, choć ja muszę zauważyć, że wszystkie modele dopuszczone do sprzedaży na polskim rynku formalnie taką homologację posiadają, a tylko w przypadku niektórych będzie ona wydana na warunkach indywidualnego dopuszczenia bądź krótkiej serii. Fakt, że dla wybranych chińskich modeli te zasady stanowiły "tylne wejście" na europejski rynek, z pominięciem wymogu wyposażenia samochodu w wybrane elementy z zakresu bezpieczeństwa, typu system eCall. Tylko jaką realną korzyść daje polskim konsumentom taka "pełna" homologacja, inną niż parę systemów przypominających o przekroczeniu prędkości czy automatycznie powiadamiających służby ratunkowe o wypadku?

Prawny cel powstania indywidualnej homologacji był inny: dla umożliwienia konwersji pojazdów specjalnych, typu karetki pogotowia i im podobne. Rejestracja samochodu z taką homologacją może też zająć więcej czasu – nie jest to aż tak zautomatyzowany proces jak w pozostałych przypadkach. Oprócz systemów bezpieczeństwa te przepisy homologacyjne ustalają również kwestię wyników zużycia paliwa, emisji CO2 i wiele innych parametrów, które są istotne z punktu widzenia europejskiego rynku i prawa. Dla końcowego klienta ważna powinna być pewność, że jego samochód spełnia wszystkie z tych warunków.

Na koniec chciałbym jednak przy tym zauważyć, że naszym celem nie jest walczenie z chińskimi producentami – powinniśmy skupiać się na dostarczaniu najlepszego produktu i na tej podstawie budować sukces. Energia powinna tkwić w rywalizowaniu o klienta, a nie między sobą.

Wybrane dla Ciebie
Nowy fotoradar na kluczowej drodze. Starsze urządzenie w 2025 r. pobiło rekord mandatów
Nowy fotoradar na kluczowej drodze. Starsze urządzenie w 2025 r. pobiło rekord mandatów
Rewolucja w punktach karnych. Podano datę planowanych zmian
Rewolucja w punktach karnych. Podano datę planowanych zmian
Polecą prawka i srogie mandaty. Rusza wielka akcja policji
Polecą prawka i srogie mandaty. Rusza wielka akcja policji
Nowa odsłona wojny Europa kontra Chiny na polskim rynku aut. Zmiana w trendach w pierwszym kwartale
Nowa odsłona wojny Europa kontra Chiny na polskim rynku aut. Zmiana w trendach w pierwszym kwartale
Ładowanie w 5 minut. Chiński BYD wjedzie do Europy z ultraszybkimi ładowarkami
Ładowanie w 5 minut. Chiński BYD wjedzie do Europy z ultraszybkimi ładowarkami
"Forza Horizon 6" w Japonii. Jest pełna mapa
"Forza Horizon 6" w Japonii. Jest pełna mapa
Autonomiczna jazda Tesli legalna w Europie. Pierwszy kraj się zgodził
Autonomiczna jazda Tesli legalna w Europie. Pierwszy kraj się zgodził
Instruktorka nauki jazdy wjechała w Skodę. Policja odkryła powód
Instruktorka nauki jazdy wjechała w Skodę. Policja odkryła powód
Inter Europol Competition rozpoczyna sezon 2026 w seriach ELMS i Michelin Le Mans Cup
Inter Europol Competition rozpoczyna sezon 2026 w seriach ELMS i Michelin Le Mans Cup
W końcu zmiana trendu. Eksperci mówią o cenach paliw w przyszłym tygodniu
W końcu zmiana trendu. Eksperci mówią o cenach paliw w przyszłym tygodniu
Volkswagen kończy produkcję ID.4 w USA. Robi miejsce dla spalinowego SUV-a
Volkswagen kończy produkcję ID.4 w USA. Robi miejsce dla spalinowego SUV-a
780 KM na tonę - Ariel pokazał nowego Atoma
780 KM na tonę - Ariel pokazał nowego Atoma