Sytuacja miała miejsce w poniedziałek, 22 maja br. Policjanci z Inowrocławia otrzymali zgłoszenie o tym, że na terenie gminy Rojewo mieszkaniec Bydgoszczy zainteresował się zaparkowanym tam oplem. W pojeździe, na miejscu kierowcy, siedział mężczyzna, który zachowywał się podejrzanie. Próbował on bowiem pękiem kluczy uruchomić samochód.
Podejrzewając, że kierowca jest nietrzeźwy, bydgoszczanin powiadomił policję i czekał w tym miejscu na patrol. Przybyli na miejsce policjanci z inowrocławskiej "drogówki" wylegitymowali mężczyznę, a kontrola trzeźwości wykazała, że ma on ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze zatrzymali jego prawo jazdy i doprowadzili go do radiowozu, by przewieźć go do komendy.
Jakby tego było mało, po drodze, chcąc zapewne uniknąć odpowiedzialności i odzyskać dokument, mężczyzna zaproponował funkcjonariuszom kilka tysięcy łapówki. Trafił do policyjnego aresztu. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do dwóch lat pozbawienia wolności. Za próbę przekupstwa do 10 lat.