Nissan GT-R powróci. Potwierdza to sam szef marki
Prezes Nissana Ivan Espinosa potwierdził, że trwają prace nad nową generacją GT-R. Zapowiada też, że w gamie japońskiej marki mogą pojawić się kolejne sportowe modele.
Nissan GT-R od blisko 60 lat uchodzi za ikonę japońskich aut sportowych. Generacja R35 zakończyła rynkowy żywot w 2024 r., po 17 latach produkcji i dwóch pożegnalnych edycjach specjalnych. Okazuje się jednak, że oznacza to jedynie przerwę, a nie koniec historii modelu.
W niedawnym wywiadzie, na który powołuje się serwis "Motor1" Espinosa przzynal że nowy GT-R jest już w fazie rozwoju. - "Tak, pracujemy nad GT-R. Niewiele mogę dziś zdradzić, ale GT-R powróci z tym samym autorytetem i osiągami, bo to ikona nie tylko firmy, lecz także całej branży" - podkreślił szef.
Według dotychczasowych deklaracji nowy GT-R ma pozostać pełnoprawnym autem sportowym, możliwie z wykorzystaniem napędu hybrydowego. Na GT-R się jednak nie skończy.
Espinosa zasugerował, że Nissan rozważa także inne sportowe samochody. Od lat mówi się o tańszym coupé poniżej modelu Z, potencjalnie z reaktywowaną nazwą Silvia. - Sam chciałbym, żeby taki projekt powstał szybko, ale musimy działać rozważnie i krok po kroku. Na pewno w naszej ofercie pojawi się więcej aut sportowych - zaznaczył.
Z wypowiedzi szefa Nissana wynika, że marka widzi w sportowych modelach ważny element swojej tożsamości. Dlatego dla fanów nowego Nissana GT-R i ewentualnego powrotu nazw Silvia czy Z zapowiedzi te są wyraźnym sygnałem, że japoński producent nie zamierza rezygnować z mocnych, emocjonujących samochodów. Pytanie tylko, czy znajdzie na to wystarczające fundusze? Oby się udało.