Toyota Yaris © Materiały prasowe | Toyota

Najpopularniejszy miejski samochód w Polsce, teraz w jeszcze lepszej ofercie

Aleksander Ruciński

Mimo rosnącej popularności SUV-ów i crossoverów Toyota Yaris wciąż trzyma się świetnie. W 2025 r. Yaris był nie tylko siódmym najpopularniejszym samochodem na polskim rynku, ale także liderem w swoim segmencie.

Obecna, czwarta już generacja Yarisa jest dostępna na polskim rynku od 2020 r. Dwa lata temu auto przeszło lifting, w ramach którego nieco odświeżono wygląd, lecz przede wszystkim wzbogacono wyposażenie i zastosowano jeszcze wydajniejsze napędy. Oczywiście – jak przystało na Toyotę – w pełni hybrydowe.

To właśnie one stanowią o sile Yarisa, dając mu ogromną przewagę nad konkurencją w kwestii osiągów oraz spalania. Klienci mogą wybierać spośród dwóch wariantów – oba oparte są na benzynowym silniku 1.5. Słabsza wersja oferuje 116 KM mocy, a mocniejsza 130 KM. W obu przypadkach możemy liczyć na automatyczną skrzynię e-CVT i bardzo niskie zapotrzebowanie na paliwo.

Zgodnie z deklaracjami producenta, słabszy wariant zużywa 3,9-4,1 litra na 100 km, a mocniejszy 4,2-4,3 litra. Obie jednostki są nie tylko ekonomiczne, ale i ekologiczne, gdyż spełniają rygorystyczne normy emisji spalin Euro 6 AP i emitują nie więcej niż 97 g CO2 na każdy przejechany kilometr.

Nowoczesne i oszczędne napędy zostały zamknięte w zgrabnym, niespełna 4-metrowym nadwoziu, które okazuje się zaskakująco przestronne. W kabinie bez problemu zmieszczą się cztery dorosłe osoby, a bagażnik podoła nie tylko torbom z zakupami, ale i większym walizkom.

Zalety Yarisa doceniły już tysiące Polaków. Teraz za ofertą Toyoty dodatkowo przemawiają bardzo atrakcyjne ceny. W wyprzedażowej ofercie rocznika 2025 możemy liczyć na rabat sięgający 11 500 zł. Cennik otwiera 116-konna hybryda w bazowej wersji wyposażenia Active oferująca m.in. automatyczną klimatyzację, czy kamerę cofania.

Natomiast mocniejszą, 130-konną hybrydę można mieć o 6800 zł taniej. Warto jednak odnotować, że jest ona parowana wyłącznie z wyższymi wersjami wyposażenia. Cennik otwiera tu wariant Executive, który ma na pokładzie m.in. 17-calowe felgi, czy tapicerkę z elementami skóry. Elegancka odmiana Executive wydaje się świetną opcją dla tych, którzy szukają oszczędnego i zgrabnego, ale świetnie wyposażonego auta do miasta.

Poza rabatami cenowymi Toyota przewidziała też atrakcyjne finansowanie od 675 zł netto miesięcznie. Liczba aut objętych promocją jest oczywiście ograniczona. Yaris już w bazie oferuje to, za co u konkurentów nierzadko trzeba dopłacać. Szczególnie wyróżnia się na polu systemów wsparcia kierowcy Toyota Safety Sense.

Płatna współpraca z Toyota
Wybrane dla Ciebie
Samochody dla olimpijczyków. Oto nagroda przewidziana za złoty medal na igrzyskach
Samochody dla olimpijczyków. Oto nagroda przewidziana za złoty medal na igrzyskach
Nastąpił przełom w bateriach. Firma podała datę premiery auta
Nastąpił przełom w bateriach. Firma podała datę premiery auta
Renault potwierdza. Będzie produkować wojskowe drony
Renault potwierdza. Będzie produkować wojskowe drony
"Poleciał" urzędnik. Będą zmiany w krakowskiej strefie czystego transportu
"Poleciał" urzędnik. Będą zmiany w krakowskiej strefie czystego transportu
Mechanik odradza zakup. Ten tryb niszczy silnik
Mechanik odradza zakup. Ten tryb niszczy silnik
Szef Mercedesa wygarnął Brukseli. Wymienił potrzebne rozwiązania
Szef Mercedesa wygarnął Brukseli. Wymienił potrzebne rozwiązania
Jest nowy taryfikator. Wiemy, ile punktów karnych dostaniesz za driftowanie
Jest nowy taryfikator. Wiemy, ile punktów karnych dostaniesz za driftowanie
Toyota zaskoczyła wszystkich. Nowy Highlander jest elektrykiem
Toyota zaskoczyła wszystkich. Nowy Highlander jest elektrykiem
Niemcy tracą miejsca pracy. Eksperci o kryzysie
Niemcy tracą miejsca pracy. Eksperci o kryzysie
Mercedes-AMG GLC 53 zaskakuje napędem. Zapomnijcie o czterech cylindrach
Mercedes-AMG GLC 53 zaskakuje napędem. Zapomnijcie o czterech cylindrach
Dziś wielka akcja policji. Sprawdzą jedną grupę kierowców
Dziś wielka akcja policji. Sprawdzą jedną grupę kierowców
Chcą 4,5 proc. z OC na służby. Ciekawe, kto ostatecznie by zapłacił
Chcą 4,5 proc. z OC na służby. Ciekawe, kto ostatecznie by zapłacił
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Autokult