Najnowsza odsłona Rajdu Dakar startuje już 2 stycznia. Jednym z faworytów do zwycięstwa jest oczywiście Mini, od kilku lat zaliczane do dakarowej czołówki. Najnowsza broń, oparta na modelu Countryman ma wszystko czego potrzeba, aby zwyciężyć. Poznajcie Countrymana JCW przygotowanego przez ekipę X-Raid.
Rajdową wersję z seryjnym Countrymanem właściwie łączy tylko nazwa oraz charakterystyczny przód. Pod względem technicznym to zupełnie inne auta. Mimo to starty w Dakarze pozytywnie wpływają na marketing i sprzedaż seryjnych, uterenowionych Mini.
W przypadku najnowszej odsłony rajdowego Mini postawiono duży nacisk na aerodynamikę. Przy dużych prędkościach, na otwartych przestrzeniach, radzenie sobie z pędem powietrza ma większe znaczenie niż mogłoby się wydawać.
Dakarowe Mini w porównaniu do poprzednika zostało także zoptymalizowane pod kątem wagi, rozkładu mas i chłodzenia. 340-konny silnik diesla BMW ma 3 litry pojemności i generuje 800 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Powinien znakomicie sprawdzić się w takiej konstrukcji.
Mocny motor, sekwencyjna skrzynia biegów Sadev oraz wydech firmy Akrapowič sprawiają, że Countryman JCW X-RAID rozpędza się nawet do 190 km/h niezależnie od warunków.
Podczas zbliżającego się Dakaru, za kierownicą Mini zobaczymy łącznie siedem załóg wliczając w to m.in. byłego, rajdowego mistrza Mikko Hirvonena, czy Polaka - Kubę przygońskiego.
9000 km pokonanych na trudnych trasach Boliwii, Paragwaju i Argentyny będzie morderczym testem dla nowej maszyny Mini i kierowców. Wszyscy, którzy dotrą do mety, będą tu zwycięzcami.