Historia modelu
W latach 60. na rynku pojawiły się nawet odmiany luksusowe małego brytyjczyka pod markami Wolseley i Riley Elf. Niestety z powodu problemów finansowych Mini w 1994 roku przejęło BMW, jak się jednak później okazało transakcja ta miała dla Brytyjczyków bardzo pozytywne skutki.
W 2000 roku w historii marki dokonała się rewolucja, BMW wprowadziło na rynek zupełnie nową generację poczciwego Mini. Samochód miał być autem nowoczesnym pod każdym względem, ale też czerpiącym garściami z tradycji i raz na zawsze zamknął rozdział starego Mini. Już rok później stylowy maluch trafił do salonów.
W 2002 roku Brytyjczycy zaprezentowali światu jego nieco mocniejszą wersję Cooper z silnikiem o mocy 163 KM. Dwa lata później u dealerów pojawił się kabriolet, a do oferty silnikowej dołączyła jednostka wysokoprężna. W 2006 roku miejsce I generacji zajmuje kolejna, choć z pozoru może wydawać się, że to tylko lifting. Auto sprzedawało i nadal sprzedaje się bardzo dobrze.
Silniki
- R4 1,6 (90-115 KM) One, Cooper
- R4 1,6 z kompresorem (163-170 KM) Cooper S
Diesel:
- R4 1,4 (75-90 KM) One D
Który z silników warto polecić? Czasy, w których auta Mini większość swojego życia spędzały u mechaników już dawno minęły, a pod maską nowego "brytyjskiego" hatchbacka znajdziemy solidne silniki. Godne polecenia są właściwie wszystkie motory, a to którego z nich wybierzecie zależy tak naprawdę od zasobności waszego portfela.
Najwięcej emocji gwarantują oczywiście te najmocniejsze wersje Cooper S, ale w ich przypadku musimy się też liczyć z ogromnym spalaniem niekiedy przekraczającym 15 l/100 km. Najrozsądniejsi wybiorą pewnie One'a, albo Coopera jednak trudno tu mówić o sportowych emocjach. Z drugiej strony przyśpieszenie od zera do 100 km/h w 9,3 s w przypadku 115-konnej wersji nie jest przecież złym wynikiem.
Co ciekawe, większych problemów nie sprawia nawet diesel (produkcji Toyoty). Jeśli chcecie kupić Mini z motorem wysokoprężnym wybierzcie wariant 90-konny, ten słabszy niewiele mniej pali i jest przy tym dużo bardziej ospały – sprint od 0 do 100 km/h zajmuje mu aż 13,8 s.
Uwaga! Na rynku zdarzają się egzemplarze, w których z powodu zużycia pierścieni tłokowych jednostki napędowe zaczynają zużywać nadmierne ilości oleju. W starszych autach powszechne są także jego wycieki.
Awaryjność
Bardzo szybkiemu zużyciu ulega również sprzęgło, zwłaszcza w wersjach benzynowych. Uwaga! W Mini I zaczyna już być widać pierwsze ślady korozji, którą znajdziemy na tylnej klapie i w okolicach spoilera. Spotykane są także problemy z elektryką: niedziałający centralny zamek, nieregularnie chodzący zegarek, szwankujące czujniki ABS oraz migające kontrolki to normalność.
Naszym zdaniem
Zbyt mały bagażnik, drogi serwis i trudności w znalezieniu zadbanego egzemplarza to jednak właściwie wszystko. Sami przyznacie, że lista mankamentów przy zaletach Mini wygląda raczej śmiesznie. Ceny używanych egzemplarzy Mini I wahają się do 16 000 do ponad 30 000 zł. Lepiej jednak celować w tą górną półkę, tańsze egzemplarze mają za sobą poważne wypadki i później sprawiają dużo problemów w eksploatacji.