Mike Manley z FCA zostanie szefem amerykańskiego oddziału Stellantis

Mariaż PSA i FCA nabiera ostatecznych kształtów. Francusko-włosko-amerykański koncern Stellantis właśnie zyskał oficjalnego przedstawiciela w USA. Będzie nim prezes FCA, Mike Manley.

Carlos Tavares i Mike Manley poprowadzą Stellantis we wspólną przyszłość.Carlos Tavares i Mike Manley poprowadzą Stellantis we wspólną przyszłość.
Źródło zdjęć: © mat. prasowe
Aleksander Ruciński

Informacją o obsadzeniu Manleya na stanowisku szefa amerykańskiego oddziału Stellantisa podzielił się John Elkann z zarządu FCA, wysyłając oficjalnego maila do pracowników Fiat Chrysler Automobiles.

"Mike odegra fundamentalną rolę w sukcesach Stellantis. Poprosiliśmy go o objęcie stanowiska szefa amerykańskiego oddziału. Wiemy, że współpracując z Carlosem Tavaresem sprawi, że Stellantis będzie niezwykłą firmą."

Tavares, szef Peugeota, będzie oczywiście reprezentował drugie, europejskie skrzydło Stellantisa. Wszystko stanie się oficjalne już 4 stycznia, kiedy to akcjonariusze obu firm zagłosują za fuzją. Jeśli przebiegnie ona pomyślnie, Stellantis stanie się 4. największym producentem samochodów na świecie.

Z szacowaną zdolnością produkcyjną na poziomie 8,7 mln pojazdów rocznie, znajdzie się tuż za koncernem Volkswagena, Renault-Nissan i Toyotą. W skład Stellantisa wejdą następujące marki: Chrysler, Fiat, Dodge, Ram, Jeep, Alfa Romeo, Maserati, Peugeot, Citroen, Opel, Vauxhall i DS Automobiles.

Zarówno Tavaresa, jak i Manleya czeka sporo pracy. Celem mariażu jest bowiem nie tylko spopularyzowanie amerykańskich produktów w Europie, ale i powrót modeli PSA, w szczególności peugeotów, za ocean. Francuzi wycofali się ze Stanów blisko 30 lat temu. Od tego czasu motoryzacja zmieniła się nie do poznania.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE