Kto by pomyślał o takim scenariuszu kilka lat temu? Grupa Volkswagen musi ograniczyć wydatki. Pod uwagę brane są ostre cięcia modelowe – jak np. rezygnacja z mniej dochodowych wersji coupe SUV-ów, pożegnanie się z marką Ducati czy też całkowite wygaszenie Seata. To oczywiście plotki, choć ich obecność świadczy o tym, że źle się dzieje w tym gigantycznym konglomeracie.
Kolejne plotki są nie mniej ekscytujące. Grupa Volkswagen ma brać pod uwagę wykorzystanie np. fabryki w Zwickau, by produkować chińskie samochody. Chodzi głównie o Xpenga, którego VW jest udziałowcem i razem z nim opracował modele na rynek Państwa Środka. Xpeng na razie składa swoje auta na Europę w fabryce Magna Steyr.
WIDEORytm miejsca. Mazda CX-60
Innym, bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest ściągnięcie na Stary Kontynent modeli z Chin. Opracowany przy współpracy z SAIC model ID. Era 9X (to sześcioosobowy SUV ze spalinowym generatorem prądu) mógłby zastąpić Touarega. Oczywiście model trzeba by dostosować do europejskich wymogów bezpieczeństwa, a to oznacza koszty.
Przeczytaj więcej o ID. Era 9X:
Ostatnim rozwiązaniem branym pod uwagę jest wykorzystanie płyty podłogowej modeli przeznaczonych na Chiny. Tyle tylko, że Grupa Volkswagen miała w planach opracowanie samochodów na Stany Zjednoczone i Europę na architekturze Riviana, odcinając Daleki Wschód. Nie wiadomo, czy opracowanie modeli "dla nas" miałoby się odbywać w Wolfsburgu czy w dalekim Hefei.
Jest to po części wynik europejskiej strategii wytwarzania pojazdów lokalnie – niezależnie od miejsca pochodzenia producenta. Promowane ma być też wykorzystanie części, które powstały w Europie.