Większość kierowców podróżujących drogą szybkiego ruchu nie spodziewa się, że pod maskę wybiegnie im zwierzę. Niestety mimo zabezpieczeń i ogrodzeń, takie sytuacje nie należą do rzadkości, czego przykładem jest sobotni wypadek z okolic Kutna.
Przed skodę octavię, którą jechały 4 osoby, wbiegł łoś. Kierowca nie miał żadnych szans na uniknięcie zderzenia. 35-latkowi nic się nie stało, podobnie jak osobom jadącym na tylnej kanapie. Niestety pasażer z prawego fotela zginął na miejscu.
Przez kilka godzin po wypadku autostrada A1 w kierunku Katowic była zablokowana. Policja zwraca uwagę, że w obecnym okresie łosie często migrują, co zwiększa ryzyko spotkania zwierzęcia na drodze. Dorosły samiec łosia może ważyć nawet 700 kg. Podczas kolizji zdarza się, że tułów wpada do wnętrza auta, zadając pasażerom poważne, nierzadko śmiertelne obrażenia.