Nowy Lexus ES © Materiały prasowe | Lexus

Lexus ES podnosi poprzeczkę w segmencie E. Pod maską nie tylko hybryda

Ósma generacja ES-a zastąpiła bardzo udanego poprzednika produkowanego od 2018 roku. Nowe wcielenie bazuje na jego dziedzictwie, choć pod wieloma względami jest zupełnie innym samochodem. Duża niespodzianka czeka przede wszystkim pod maską.

Większy, znacznie nowocześniejszy i odważniej wystylizowany – taki jest nowy Lexus ES, który zadebiutował wiosną 2025 roku i właśnie zadamawia się na polskim rynku. Kusi klientów nie tylko bogatym wyposażeniem, ale i szerokim wyborem wersji.

ES nie jest już bowiem wyłącznie hybrydą, ale i elektrykiem. Lexus – jak przystało na markę premium – daje klientom wybór, oferując nie tylko połączenie silnika spalinowego z elektrycznym, ale i w pełni elektryczne odmiany różniące się mocą i sposobem przekazywania napędu.

Bazę nadal stanowi 201-konna hybryda najnowszej generacji oparta na 2,5-litrowym silniku benzynowym i bezstopniowej przekładni eCVT. Tradycjonaliści z pewnością ją docenią, ale ci, którzy są gotowi, by wejść w nową erę, powinni rozważyć którąś z wersji elektrycznych. Wariant ES 350e oferuje 224 KM mocy i napęd FWD, a mocniejszy ES 500e aż 343 KM i napęd na cztery koła.

Co warte odnotowania, ES, niezależnie od wybranego wariantu, standardowo oferuje pełny pakiet systemów wsparcia kierowcy Lexus Safety System +4 i bardzo bogate wyposażenie z zakresu komfortu. Podgrzewane fotele z elektryczną regulacją, 10 głośników, wyświetlacz przezierny czy elektryczna klapa bagażnika to tylko niektóre z atrakcji.

Za drapieżny i nowoczesny wygląd odpowiadają natomiast wąskie światła LED, przyciemniane szyby czy felgi o bardzo ciekawych wzorach, dostępne w rozmiarach 19 lub 21 cali. Tu warto zauważyć, że styliści wykonali kawał dobrej roboty, gdyż ES wygląda lekko i dynamicznie, mimo iż mierzy aż 5140 mm długości i ma 1920 mm szerokości. To zdecydowanie jeden z największych samochodów w swojej klasie.

Teraz ta duża, luksusowa limuzyna poza najwyższą jakością i niezrównanym komfortem oferuje także elektryczny napęd. Wszystko to w atrakcyjnej cenie - by na co dzień cieszyć się zaletami tego modelu, wystarczy 1990 zł netto miesięcznie w leasingu Kinto One.

Płatna współpraca z Lexus
Wybrane dla Ciebie
Volkswagen odświeżył ID.3. Teraz nazywa się NEO
Volkswagen odświeżył ID.3. Teraz nazywa się NEO
Żółty pył już na południu Polski. Największe stężenie przez dwa dni
Żółty pył już na południu Polski. Największe stężenie przez dwa dni
Już montują kamery. Będzie pomiar prędkości na "ekspresówce"
Już montują kamery. Będzie pomiar prędkości na "ekspresówce"
Tor Poznań zamknięty dla rywalizacji sportowej. Problemem jest hałas
Tor Poznań zamknięty dla rywalizacji sportowej. Problemem jest hałas
Dziś wielka akcja policji. Polecą mandaty też za "ujemną prędkość"
Dziś wielka akcja policji. Polecą mandaty też za "ujemną prędkość"
Rozbiorą bramki na autostradzie. Niedługo nie trzeba będzie płacić
Rozbiorą bramki na autostradzie. Niedługo nie trzeba będzie płacić
Stellantis tnie etaty w Oplu. Setki inżynierów stracą pracę
Stellantis tnie etaty w Oplu. Setki inżynierów stracą pracę
Mercedes EQS po liftingu. Teraz z wolantem!
Mercedes EQS po liftingu. Teraz z wolantem!
Inter Europol Competition z podwójnym podium na inauguracji ELMS w Barcelonie
Inter Europol Competition z podwójnym podium na inauguracji ELMS w Barcelonie
Mechanicy odradzają. Tak możesz zniszczyć silnik
Mechanicy odradzają. Tak możesz zniszczyć silnik
Oto nowy Nissan Juke. Jest elektryczny i wygląda jak koncept, ale to produkcyjna wersja
Oto nowy Nissan Juke. Jest elektryczny i wygląda jak koncept, ale to produkcyjna wersja
Rolls-Royce Nightingale to dzieło sztuki na kołach. Powstanie tylko 100 egzemplarzy
Rolls-Royce Nightingale to dzieło sztuki na kołach. Powstanie tylko 100 egzemplarzy
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Autokult