Lewis Hamilton - stracony talent?

Lewis Hamilton zdobył mistrzostwo tylko raz. Moim zdaniem, powinien więcej. Dlaczego tego nie dokonał?

Lewis Hamilton w 2014 rokuLewis Hamilton w 2014 roku
Źródło zdjęć: © kfzoom.blogspot.com

Brytyjczycy w swojej historii startów w Formule 1 mieli łącznie dziesięciu mistrzów świata, z czego trzech z nich zdobywało ten tytuł więcej niż raz. Do tej trójki niestety nie należy Lewis Hamilton, co może dziwić patrząc na jego umiejętności.

Cofnijmy się do roku 2007. W zespole McLarena do mistrza świata, którym był Fernando Alonso miał dołączyć debiutant z Anglii. Był nim Hamilton. W drużynie miał pełnić rolę „drugiego kierowcy", bo Alonso chciał wygrać klasyfikację generalną po raz trzeci z rzędu. Hamilton wyglądał na spokojnego, młodego człowieka, który chyba nie do końca zdawał sobie sprawę z tego gdzie trafił. Za to na torze, już na pierwszym Grand Prix pokazał, że nie jest byle kim. Zajął czwarte miejsce w kwalifikacjach i trzecie w wyścigu, tuż za swoim kolegą z zespołu. Dwa tygodnie później był już drugi, przegrywając ponownie z Alonso, ale tym razem już tylko z nim. Punktem zwrotnym okazał się być trzeci wyścig w sezonie, GP Bahrajnu, w którym Hamilton zajął drugie miejsce, a Alonso był dopiero piąty. Hiszpan przegrał z Anglikiem także podczas domowego Grand Prix. Prawdziwe uderzenie nastąpiło jednak podczas kwalifikacji do wyścigu na Węgrzech. Lewis został poproszony przez swój zespół o przepuszczenie Fernando, aby mógł zdobyć pole position. Hamilton tą prośbę zignorował co nie spodobało się ówczesnemu zdobywcy tytułu i jakby odwdzięczając się mu, zablokował go w pit stopie dzięki czemu to „Nando” mógł zdobyć pierwsze pole startowe. Tak potwierdziły się plotki o złych relacjach kierowców Mclarena. Lewis nie chciał uznać wyższości obrońcy tytułu mistrzowskiego. Prawie jak Senna w 1988. Ostatecznie Hamilton ukończył sezon na drugim miejscu wygrywając z Alonso dzięki większej ilości drugich miejsc i jednocześnie przegrywając o punkt z Kimim Raikkonenem, który został mistrzem świata. Po tym sezonie myślałem o Lewisie, że „to jest ten ktoś” a momentami nawet „Senna wrócił".

Hamilton w Kanadzie w 2007 roku.
Hamilton w Kanadzie w 2007 roku. © www.f1fanatic.co.uk

W następnym sezonie zdruzgotany Alonso zdecydował się wrócić do Renault, a Hamilton podpisał nowy wieloletni kontrakt opiewający na miliony funtów. I te miliony, moim zdaniem, przyczyniły się do tego, że Lewis do dzisiaj ma tylko jeden tytuł. Wróćmy jednak do sezonu 2008. Nowym partnerem Anglika, który w tym sezonie miał pierwszeństwo w McLarenie, został Heikki Kovalainen. Sezon zaczął się od zwycięstwa w Australii, ale jego gwiazda rozbłysła na Silverstone, gdzie na mokrej nawierzchni i przed własną publicznością efektownie zwyciężył. Przez większość roku nie schodził z podium, ale po piętach nieustannie deptał mu Felipe Massa. O tytule miał rozstrzygnąć ostatni wyścig. Massa był na prowadzeniu, a Hamilton potrzebował dojechać na piątym miejscu. Musiał jednak wyprzedzić Timo Glocka, a widać było, że Brytyjczyk jedzie pod ogromną presją. Gdyby nie fakt, że Glock go „przepuścił” mistrzem świata zostałby Massa, ale nie gdybajmy.

Lewis jako mistrz świata.
Lewis jako mistrz świata. © en.espnf1.com

Po tym sukcesie Lewis stał się w swoim kraju celebrytą. Zaczął bardziej skupiać się na życiu doczesnym niż na nadchodzącym sezonie, który obfitował w zmiany regulaminowe. Jego zespół nie podołał do końca nowym regułom i bolid McLarena nie był tak dobry jak zespół by tego chciał. Brak formy Lewisa tylko pogorszył ich sytuację. W rezultacie Hamilton zakończył sezon na miejscu piątym a zespół na trzecim. Brytyjczyk stwierdził, że był to jego najgorszy rok w życiu i musi przygotować się lepiej do następnego sezonu.

Faktycznie było lepiej, ale tylko nieznacznie. To nie był już ten sam Lewis, który zachwycał cały świat swoją jazdą w sezonach 2007 i 2008. Teraz oglądałem kierowcę liczącego się w stawce, ale nie pokazującego niczego takiego, po czym mógłbym stwierdzić tak jak w 2007 „to jest ten jedyny”. Zamiast o jego osiągnięciach na torze, słychać było tylko o zakupach a to apartamentu, a to odrzutowca, a to jeszcze o jakieś innej rzeczy. Rozumiem, że duże pieniądze są naturalną rzeczą w F1, ale patrząc na przykład Michaela Schumachera, nie każdemu tak zawróciły w głowie.

W aktualnie rozpoczętym sezonie Lewis Hamilton jest postrzegany jako główny faworyt do zwycięstwa, jednak wygrana jego kolegi z zespołu w Australii i to jak cały zespół razem ze zwycięzcą świętował dają do myślenia, który z kierowców będzie w Mercedesie „numerem jeden". Może okazać się, że to Rosberg będzie lepiej postrzegany przez zespół i Hamilton znów wróci do pozycji „drugiego kierowcy” jak w roku 2007. Czy tym razem będzie walczył o pozycję? Mam wątpliwości. Życzę mu tego, aby w tym sezonie zaprzeczył temu artykułowi i pokazał , że dalej może liczyć się w walce o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej F1.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Dostaje 40 mandatów dziennie. Zarejestrowano na niego 3 tys. aut
Dostaje 40 mandatów dziennie. Zarejestrowano na niego 3 tys. aut
Wideo: Dacia Bigster z nowym napędem. To mocny atut na rynku
Wideo: Dacia Bigster z nowym napędem. To mocny atut na rynku
Zielone światło za szybą auta. Nowy sygnał może wejść w życie
Zielone światło za szybą auta. Nowy sygnał może wejść w życie
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
Wjechał autobusem na przejazd kolejowy. W tym momencie zamknęły się szlabany
Wjechał autobusem na przejazd kolejowy. W tym momencie zamknęły się szlabany
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Nowe nieoznakowane radiowozy. Służba będzie kontrolować kierowców
Nowe nieoznakowane radiowozy. Służba będzie kontrolować kierowców
Presja działa. Europejski SUV już za 85 tys. zł
Presja działa. Europejski SUV już za 85 tys. zł
Test letnich opon GTÜ 2026. Ogumienie w rozmiarze 235/45 R18
Test letnich opon GTÜ 2026. Ogumienie w rozmiarze 235/45 R18
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
"Mistrzowie lewego pasa" mogą pożałować. Za taką jazdę grozi surowa kara
"Mistrzowie lewego pasa" mogą pożałować. Za taką jazdę grozi surowa kara
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥