Jeszcze dziesięć lat temu ogumienie całoroczne było w Polsce zupełnym marginesem. Wszystko zmieniło się jednak w 2015 r., gdy Michelin przedstawił model CrossClimate - pierwszą letnią oponę z homologacją zimową.
Bardzo szybko każdy szanujący się producent wprowadził do oferty opony całoroczne, a klienci zaczęli się do nich przekonywać. W ciągu kilku ostatnich lat to właśnie one notowały najwyższą dynamikę wzrostu sprzedaży. Ten trend zmienił się w roku 2021.
Jak informuje Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego, po trudnym roku 2020 zdominowanym przez epidemię koronawirusa, rok 2021 okazał się dla branży rekordowy. Popyt przewyższył nawet wynik z roku 2019. Nastąpiły również interesujące zmiany.
Wzrostowy trend popularności opon całorocznych nieco ostygł, ale i tak wystarczyło to, by osiągnąć najwyższy jak dotąd udział w rynku. W 2021 r. liczba sprzedanych opon całorocznych wzrosła o 40,5 proc. Stanowią one już 17 proc. rynku. W 2020 r. było to 16 proc.
Czy warto kupić opony całoroczne?
Rekordowo duży udział opon całorocznych w rynku nie jest przypadkiem. Dla wielu kierowców takie ogumienie jest po prostu strzałem w dziesiątkę. Z testów przeprowadzanych w Europie wynika, że takie opony najlepiej sprawują się w samochodach kompaktowych i mniejszych – szczególnie tych, które nie legitymują się wysoką mocą i nie są używane zimą w ekstremalnych warunkach. Idealne warunki dla takiego ogumienia to temperatura od 0 do około 20 stopni Celsjusza. Wtedy mogą one być skuteczniejsze zarówno od opon zimowych, jak i letnich.
Co w pozostałych warunkach? Oczywiście ogumienie całoroczne zawsze jest kompromisem i podczas upałów nie będzie sprawować się tak dobrze jak opony letnie, a w środku śnieżnej zimy zapewnią mniej bezpieczeństwa niż wysokiej klasy zimówki. Wielu polskich kierowców bardzo rzadko jeździ jednak w takich okolicznościach. Ze względu na klimat, takie krańcowe sytuacje należą do rzadkości, są w kalendarzu odstępstwem od normy.
Idą zmiany
Co czeka nas w 2022 roku? Wiele będzie zależeć od tego, czy zima odciśnie jeszcze piętno na warunkach drogowych. Ostatnio wystarczyło lekkie zaostrzenie warunków o tej porze roku, by udział zimówek z 43 proc. w roku 2020 wzrósł do 47 proc. w roku 2021. Co jednak ciekawe, tracą opony letnie. W 2020 r. ich udział w rynku wynosił 41 proc. W 2021 r. było to już 36 proc.
Łagodna zima i mało upalne lato mogłyby zachęcić Polaków do stawiania na opony całoroczne. Czy w ich przypadków jest jeszcze miejsce na wzrost? Jak najbardziej. W 2021 r. specjaliści ADAC przewidywali, że na niemieckim rynku w przyszłości mogą one stanowić ok. 25 proc. sprzedaży. U nas może być podobnie.