Łąki antysmogowe pod lupą. Ministerstwo Infrastruktury sprawdzi ten pomysł

Łąki antysmogowe mogą pojawić się w całym kraju. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przyjrzy się możliwości zasianiu przy drogach mieszanki roślin, które mają wyłapywać pyły i zanieczyszczenia. Dokładna data nie jest jednak znana.

Prace konserwatorskie na autostradzie A1Prace konserwatorskie na autostradzie A1
Źródło zdjęć: © GERARD/REPORTER
Mateusz Lubczański

Sprawa zaczęła się od trafnej obserwacji posła Urbaniaka z PO. Zauważył, że osoby wykonujące usługę koszenia przydrożnych traw szkodzą roślinom. Podcinanie na wysokości kilku centymetrów, bez nawadniania, doprowadza do ich wysuszenia. W corocznych zabiegach – wartych 51 mln zł – było więcej szkody niż pożytku.

Ciąć jednak trzeba. GDDKiA zauważa, że zachwaszczone grunty są siedliskiem gryzoni, zwiększają niebezpieczeństwo pożarowe i utrudniają dostęp do urządzeń zlokalizowanych w pasie drogowym.

Alternatywą może być mieszanka antysmogowa. Nie trzeba jej pielęgnować, a dodatkowo wyłapuje pyły i zanieczyszczenia powstałe z wyniku ścierania się opon i klocków hamulcowych. "Smogówka" w Warszawie pojawiła się przy ul. Wawelskiej. W Krakowie zajmuje już 10 ha i kwitnie od wiosny do późnej jesieni. To właśnie tamtejszy Zarząd Zieleni Miejskiej zauważył sześciokrotne oszczędności w pielęgnacji, a mieszanka została wpisana w strategię antysmogową miasta.

Smogówka w Krakowie
Smogówka w Krakowie © mat. prasowe

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie wie, ile mogą wynosić oszczędności, jeśli zamiast zwykłych traw wykorzysta się "smogówkę". Ale, jak twierdzi Rafał Weber z Ministerstwa Infrastruktury, "resort infrastruktury jest otwarty na nowe rozwiązania w obszarze utrzymania dróg, w szczególności takie, które są przyjazne dla środowiska i jednocześnie pozwalają obniżyć koszty."

Dlatego też zastosowanie łąk antysmogowych będzie możliwe po dokonaniu odpowiednich analiz na podstawie doświadczeń innych zarządców dróg. Jak stwierdził Maciej Podyma z fundacji "Łąka", w Polsce mamy do wykorzystania 250 tys. hektarów poboczy, które mogą spełniać funkcję filtrów spalin. Ministerstwo ocenia ten obszar na ok. 130 tys. hektarów.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY