Ktoś próbuje sprzedać zgliszcza po Ferrari 458 Spider. Jacyś chętni?

Ktoś próbuje sprzedać zgliszcza po Ferrari 458 Spider. Jacyś chętni?14.10.2019 14:29
Z Ferrari zostało naprawdę niewiele. Wątpliwe, by cokolwiek dało się uratować.
Z Ferrari zostało naprawdę niewiele. Wątpliwe, by cokolwiek dało się uratować.
Źródło zdjęć: © fot. copart

Ferrari 458 Spider to piękne, włoskie superauto, które, mimo że nie jest już najmłodsze, nadal może się podobać. Pod warunkiem, że jest zachowane w dobrym stanie technicznym, czego niestety nie można powiedzieć o opisywanym egzemplarzu, a właściwie tym, co z niego zostało po pożarze. Co ciekawe, zgliszcza zostały wystawione na sprzedaż.

Patrząc na fotografie, naprawdę trudno zgadnąć, jakim samochodem była ta kupa przegrzanego metalu i resztek popiołu. Jedynie potężne, wentylowane tarcze hamulcowe zdradzają, że mamy do czynienia z wrakiem sportowej maszyny, a kawałek mocno uszkodzonej felgi o charakterystycznym wzorze sugeruje pochodzenie z Maranello.

Trudno uwierzyć, że ktokolwiek jest gotów zapłacić za te śmieci więcej niż kilka dolarów. Rynek mocno uszkodzonych aut rządzi się jednak swoimi prawami. I wcale nie chodzi tu o same wraki, lecz dokumenty, które są do nich przypisane. Choć nikt tego oficjalnie nie przyzna, prawdopodobnie identycznie jest w przypadku prezentowanego Ferrari wystawionego na sprzedaż w USA.

427971185721287570
Źródło zdjęć: © mat.prasowe

Jeśli znajdzie się jakikolwiek chętny, to tylko po to, wy wykorzystać papiery uszkodzonego 458 Spider w postaci dokumentów i numeru VIN w innym, identycznym pojeździe o nielegalnym lub niejasnym pochodzeniu. Ferrari ma szanse jedynie zostać dawcą tożsamości. Trudno tu bowiem wskazać jakikolwiek element, który zachował się w całości i mógłby służyć za cokolwiek innego niż czysty złom.

Ciekawe czy klient, który zdecyduje się na zakup, fizycznie otrzyma nabyte zgliszcza. Jeśli tak to najlepiej, gdyby przyjechał z grabiami lub ewentualnie odkurzaczem. Ogłoszenie znajdziecie tutaj.

Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)