WAŻNE
TERAZ

Partia Hołowni zaalarmowała ABW. Wiemy, co naprawdę się stało

Kto ma pierwszeństwo? Zadanie tak trudne, że unieważniono egzamin

Skrzyżowanie, przed którym nie ma znaków informujących o pierwszeństwie przejazdu to tzw. skrzyżowanie równorzędne, gdzie obowiązuje reguła prawej ręki. To oczywiste. A co, jeśli jest tylko jeden znak?

Kto ma pierwszeństwoKto ma pierwszeństwo?
Źródło zdjęć: © Autokult
Marcin Łobodziński

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wydał ciekawy wyrok, o którym warto pamiętać, gdybyście znaleźli się w takiej sytuacji jak kandydat na kierowcę w czasie egzaminu na prawo jazdy. I wcale nie musicie być na egzaminie, by do tego doszło. Wystarczy, że będziecie jeździć drogami wiejskimi czy tzw. technicznymi (serwisowymi) przy autostradach i ekspresówkach.

Chodzi o skrzyżowania, na których brakuje oznakowania. I bynajmniej nie chodzi o skrzyżowania równorzędne, bo np. przy serwisówkach takie nie istnieją albo są wyjątkami. Jednak zdarza się (i to nader często), że znikają z nich znaki pionowe, a poziomych nie ma wcale. Znikają, bo są łatwym łupem dla złodziei.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Dacia Bigster - pierwsze wrażenie

Wspomniany kandydat na kierowcę w czasie egzaminu miał skręcić w prawo, a z lewej strony jechał inny pojazd. Zdający egzamin nie widząc znaku A-7 "ustąp pierwszeństwa przejazdu" po prostu wjechał na drogę z pierwszeństwem wymuszając je na aucie z lewej do tego stopnia, że egzaminator zahamował awaryjnie i przerwał egzamin.

Z taką sytuacją na drodze spotkał się kandydat na kierowcę
Z taką sytuacją na drodze spotkał się kandydat na kierowcę © Autokult | Wojciech Kozioł

Problem polegał na tym, co wynikło i z nagrania z rejestratora i z pisma przesłanego przez Zarząd Dróg Powiatowych, że choć samochód z lewej znajdował się na drodze z pierwszeństwem, o czym informował go znak D-1 "droga z pierwszeństwem przejazdu", to egzaminowany nie miał znaku A-7 (bo ktoś go ukradł), co dało mu złudne poczucie, że powinien korzystać z reguły prawej ręki. Zatem, zgodnie z przepisami, z jego perspektywy nie wymusił pierwszeństwa. Natomiast dla drugiego kierowcy pierwszeństwo zostało wymuszone.

W praktyce, jeśli nie ma znaku przed skrzyżowaniem (pionowego czy poziomego), to kierujący ma prawo zakładać, że jest to skrzyżowanie równorzędne. Taką opinię wyraził zarówno sąd, jak i Samorządowe Kolegium Odwoławcze, do którego egzaminowany się odwołał.

"Zdaniem Kolegium, wobec braku stosownego oznakowania, egzaminowany miał wszelkie podstawy do przyjęcia, iż skręcając na opisanym skrzyżowaniu w prawo to jemu, na zasadzie opisanej w art. 25 ust. 1 p.r.d., przysługuje pierwszeństwo przejazdu, a w konsekwencji tego, pojazdy poruszające się z lewej strony winny ustąpić jemu pierwszeństwa" - skomentowało sprawę SKO.

Sąd w wyroku (III SA/Wr 150/24 ) napisał: "Wobec braku oznakowania skrzyżowania [...], egzaminowany mógł pozostawać w usprawiedliwionym przekonaniu, że nie musi ustępować pierwszeństwa nadjeżdżającemu z lewej strony pojazdowi".

W tej sytuacji mamy praktycznie impas, bo jeden i drugi kierowca jest niewinny. Gdyby doszło do kolizji, odpowiedzialnym za nią mógłby być nawet zarządca drogi, który wprowadził w błąd jednego z kierujących, nie zapewniając odpowiedniego oznakowania.

Kierujący
Kierujący widząc ten znak ma pierwszeństwo przed pojazdami jadącymi z prawej i lewej strony © Licencjodawca | Marcin Łobodziński
Kierujący
Kierujący nie mając żadnego znaku (którego tu zwyczajnie brakuje) ma pierwszeństwo przed kierującym ze zdjęcia wyżej © Licencjodawca | Marcin Łobodziński

Egzaminator miał rację, ale się pomylił

Egzaminator, który przerwał egzamin, miał rację. Okazało się bowiem, że gdyby tego nie zrobił, to do kolizji by doszło, gdyż zdający nie zauważył pojazdu z lewej strony i nie zareagował, co zresztą sam potwierdził w toku postępowania. Problem w tym, że egzaminator jako przyczynę przerwania egzaminu wpisał "nieustąpienie pierwszeństwa na skrzyżowaniu".

Tu akurat nie miał racji, bo egzaminowany nie popełnił błędu w ocenie pierwszeństwa przejazdu. Natomiast nie zachował szczególnej ostrożności i spowodował zagrożenie w ruchu. Gdyby tak opisano powód przerwania egzaminu, to wszystko byłoby w porządku. A tak skarga została oddalona i egzamin został uznany za nieważny.

Wybrane dla Ciebie
Idą zmiany w paliwach. E10 nie musi być jeszcze ostatnim słowem
Idą zmiany w paliwach. E10 nie musi być jeszcze ostatnim słowem
Renault pokazało flagowego SUV-a. To owoc romansu z Chińczykami
Renault pokazało flagowego SUV-a. To owoc romansu z Chińczykami
Honda ma nowe logo. Podkreśla przyszłość marki
Honda ma nowe logo. Podkreśla przyszłość marki
Polacy nie są przekonani do kasków. Od czerwca będą musieli ich używać
Polacy nie są przekonani do kasków. Od czerwca będą musieli ich używać
Najtańsza Tesla Model Y doczekała się wersji Long Range. Znamy cenę i zasięg
Najtańsza Tesla Model Y doczekała się wersji Long Range. Znamy cenę i zasięg
Mercedes Klasy G ma za sobą najlepszy rok w historii. Rekordowy wzrost sprzedaży
Mercedes Klasy G ma za sobą najlepszy rok w historii. Rekordowy wzrost sprzedaży
Mini poszło w elektromobilność. Wyniki mówią same za siebie
Mini poszło w elektromobilność. Wyniki mówią same za siebie
Nadchodzi nowe BMW M3. Będzie piekielnie mocne i będzie elektryczne
Nadchodzi nowe BMW M3. Będzie piekielnie mocne i będzie elektryczne
Sprawdzili trzeźwość blisko 2 tys. kierowców. Ilu było pod wpływem?
Sprawdzili trzeźwość blisko 2 tys. kierowców. Ilu było pod wpływem?
Szedł autostradą A1. Policja szybko odkryła, kto to był
Szedł autostradą A1. Policja szybko odkryła, kto to był
Nawet 100 tys. zł obniżki. Duży SUV wyraźnie potaniał
Nawet 100 tys. zł obniżki. Duży SUV wyraźnie potaniał
Za nami najbezpieczniejszy rok na drogach w historii Polski. Policja podzieliła się danymi
Za nami najbezpieczniejszy rok na drogach w historii Polski. Policja podzieliła się danymi
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯