Nowy długi odcinkowy pomiar prędkości. Zobacz, gdzie się znajduje
Można niemal powiedzieć: "kolejny tydzień, kolejny odcinkowy pomiar prędkości". CANARD nie zwalnia tempa i uruchamia jeszcze jeden zestaw do rejestrowania średniej prędkości. Po raz kolejny znalazł się on na drodze ekspresowej. Tym razem na S7.
Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym w 2026 r. mocno rozbudowuje sieć odcinkowych pomiarów prędkości. Znaczna część nowych urządzeń jest montowana na drogach ekspresowych w miejscach, gdzie nawet nie obowiązują specjalne ograniczenia prędkości. Tak też jest z najnowszym zestawem, który już działa i od Świąt Wielkanocnych kontroluje kierowców oraz wystawia mandaty.
Mowa o fragmencie trasy S7 pomiędzy węzłami Rychnowo a Olsztynek Zachód w woj. warmińsko-mazurskim. Odcinek objęty pomiarem mierzy 10,4 km. Obowiązuje na nim standardowe dla ekspresówek ograniczenie prędkości, czyli 120 km/h dla samochodów osobowych czy motocykli, a dla ciężarówek jest to 80 km/h.
Jak działają odcinkowe pomiary prędkości? Urządzenia te nie mają radarów, więc nie mierzą, jak szybko pojazd porusza się w danym miejscu. Zamiast tego po prostu rejestrują moment wjazdu samochodu na dany fragment trasy i później opuszczenia go. Na podstawie czasu i przejechanego dystansu wyliczana jest średnia prędkość. Jeśli jest ona wyższa od limitu na tym odcinku, to wystawiany jest mandat.
Praktyka pokazuje, że odcinkowe pomiary prędkości przeciętnie wystawiają zdecydowanie więcej mandatów niż punktowe fotoradary. Skuteczniej też przyczyniają się do powstrzymywania kierowców przed przekraczaniem prędkości, gdyż wymagają jazdy zgodnej z przepisami na całym odcinku, a przy standardowych fotoradarach nieraz widać, jak po minięciu ich samochody przyspieszają. Nic zatem dziwnego, że CANARD ostatnio co chwilę uruchamia kolejny odcinkowy pomiar prędkości.