Jechał Citroënem "na czołgistę". To nie mogło się dobrze skończyć
Policja regularnie przypomina o odpowiednim przygotowaniu auta do jazdy zimą. W tym wypadku kierowca wykazał się wyjątkowym brakiem wyobraźni i lenistwem. Zanim zatrzymała go policja, "ukarał się" sam.
O niewłaściwym przygotowaniu pojazdu zimą najczęściej mówi się w kontekście ciężarówek. Tym niemniej kierowcy aut osobowych także nie zawsze przykładają się do odśnieżenia swojego pojazdu. Kierowca pewnego Citroëna jest tego doskonałym przykładem.
Mężczyzna nie tylko nie zgarnął grubej warstwy puchu z dachu, ale praktycznie w ogóle nie oczyścił też szyby. Wyskrobał jedynie nieduże okienko na wysokości głowy i ruszył w drogę. To nie mogło się dobrze skończyć. Jak informuje portal Radio Bielsko, mężczyzna doprowadził do kolizji, uderzając w barierki energochłonne na DW941 w Ustroniu.
Gdyby wcześniej spotkał patrol policji, dostałby wysoki mandat. Policja przypomina, że nieodśnieżenie lub nieusunięcie lodu z pojazdu stanowi wykroczenie z tytułu art. 66 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym, a kara może wynieść nawet 3 tys. zł. Co więcej, funkcjonariusze nie unikają nakładania tak wysokich mandatów. W tym wypadku mężczyzna nie tylko wspomnianą karę, ale także mandat za kolizję.