GITD zatrzymało fałszywą karetkę. Jej właściciel myślał, że oszuka system

Co robisz, gdy do skrzyżowania podjeżdża karetka z włączoną syreną? Oczywiście ułatwiasz jej przejazd. Tyle, że w przypadku, który miał miejsce w Warszawie, to wcale nie była prawdziwa karetka.

Żerowanie na szacunku do medyków jest szczególnie godne potępieniaŻerowanie na szacunku do medyków jest szczególnie godne potępienia
Źródło zdjęć: © GITD
Tomasz Budzik

Do zdarzenia doszło we wtorek 18 maja. Wolno poruszający się w korku inspektorzy nadzoru nad ruchem drogowym CANARD zauważyli ambulans, który wyjechał z parkingu przy Pałacu Kultury i Nauki. Jego kierowca włączył dźwiękowe sygnały uprzywilejowania, ale nie uruchomił jednocześnie świetlnych. Wzbudziło to zainteresowanie pracowników GITD, którzy postanowili obserwować rozwój wydarzeń.

Jak łatwo się domyślić, kierowcy, słysząc syrenę i widząc w lusterku karetkę, zjeżdżali jej z drogi. Kierowca pojazdu skorzystał z wolnego miejsca, a po dojechaniu do sygnalizatora wyświetlającego czerwone światło na skrzyżowaniu ulicy Marszałkowskiej i Alei Jerozolimskich rozejrzał się i wjechał na skrzyżowanie. Inspektorzy GITD postanowili, że tego już nie pozostawią bez wyjaśnienia.

(Nie) uprzywilejowana karetka

Wóz GITD pojechał za karetką i doszło do zatrzymania. Szybko okazało się, że kierowca użył sygnału dźwiękowego bez wyraźnej potrzeby, tylko po to, by ułatwić sobie przejazd przez zakorkowaną przecznicę, a mężczyzna nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdów uprzywilejowanych. To jednak dopiero początek.

Analiza dokumentów przyniosła zaskakujący rezultat. Jak się okazało, ambulans został zarejestrowany jako "pojazd specjalny" z przeznaczeniem "karetka sanitarna". Nie był on więc prawdziwą karetką pogotowia. Pojazd nie miał też zezwolenia ministra spraw wewnętrznych na uprzywilejowanie w ruchu. Na miejsce wezwano patrol policji.

Funkcjonariusze wydali polecenie natychmiastowego demontażu niebieskich świateł. O konsekwencjach dla kierującego pojazdem i jego właściciela zdecyduje teraz sąd. Za używanie w pojeździe sygnałów świetlnych w postaci niebieskich lub czerwonych świateł błyskowych albo sygnału dźwiękowego o zmiennym tonie, grozi kara aresztu do 14 dni albo grzywny, a użyte w tym celu urządzenia lub elementy oznakowania podlegają przepadkowi.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Ruszyła akcja policji. Mundurowi będą zaglądać do aut
Ruszyła akcja policji. Mundurowi będą zaglądać do aut
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Dostaje 40 mandatów dziennie. Zarejestrowano na niego 3 tys. aut
Dostaje 40 mandatów dziennie. Zarejestrowano na niego 3 tys. aut
Wideo: Dacia Bigster z nowym napędem. To mocny atut na rynku
Wideo: Dacia Bigster z nowym napędem. To mocny atut na rynku
Zielone światło za szybą auta. Nowy sygnał może wejść w życie
Zielone światło za szybą auta. Nowy sygnał może wejść w życie
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
Wjechał autobusem na przejazd kolejowy. W tym momencie zamknęły się szlabany
Wjechał autobusem na przejazd kolejowy. W tym momencie zamknęły się szlabany
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Nowe nieoznakowane radiowozy. Służba będzie kontrolować kierowców
Nowe nieoznakowane radiowozy. Służba będzie kontrolować kierowców
Presja działa. Europejski SUV już za 85 tys. zł
Presja działa. Europejski SUV już za 85 tys. zł
Test letnich opon GTÜ 2026. Ogumienie w rozmiarze 235/45 R18
Test letnich opon GTÜ 2026. Ogumienie w rozmiarze 235/45 R18
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀