Georg Memminger od 1992 r. trudni się się odnawianiem i przywracaniem do życia klasycznych Volkswagenów Beetle. Teraz poszedł o krok dalej i stworzył Garbusa nie tylko świetnie wyglądającego, ale i prawdopodobnie całkiem szybkiego. Memminger Roadster 2.7 napędzany jest przez silnik o pojemności – niespodzianka! – 2,7 l. Jednostka typu bokser, jak na Garbusa przystało, chłodzona jest powietrzem. Co ważne, umieszczona jest nie z tyłu, a centralnie.
Motor generuje 210 KM i 247 Nm, a w połączeniu z pięciobiegową, manualną przekładnią, jest w stanie rozpędzić Roadstera do prędkości co najmniej 200 km/h. W takiej sytuacji przydadzą się hamulce wyjęte ze starszego Porsche 911 czy unowocześnione zawieszenie. Pojazd waży zaledwie 800 kg, pomimo tego, że jest szerszy i ma zwiększony rozstaw osi w stosunku do "cywilnych" garbusów.
Na pewno w uzyskaniu tak niskiej wagi pomogło zrezygnowanie z systemów multimedialnych w kabinie. Tutaj znajdziemy zaledwie obrotomierz, prędkościomierz, zegar, wskazania temperatury oraz ciśnienia oleju. W praktyce nie potrzeba niczego więcej.
Memminger Roadster 2.7
Memminger jest w posiadaniu jednej sztuki, a plany obejmują stworzenie maksymalnie 20 egzemplarzy. Biorąc pod uwagę, że odnowienie jednego Garbusa wyceniane jest u Memmingera na dziesiątki tysięcy euro, Roadster 2.7 tani nie będzie.