Betonowe balasty, dźwig i fiat stilo. Inspektorzy ITD zatrzymali nietypowy transport

Wielkopolska Inspekcja Transportu Drogowego zatrzymała do kontroli nietypowy zestaw składający się z dużego dźwigu oraz ciężarówki z naczepą przewożącą nie tylko betonowe balasty, ale i auto osobowe. Jak się okazało, kierowcy pojazdów znacząco przekroczyli dopuszczalne ograniczenia tonażowe.

Fiat Stilo ustawiony na betonowych balastach to niecodzienny widok.Fiat Stilo ustawiony na betonowych balastach to niecodzienny widok.
Źródło zdjęć: © Fot. GITD
Aleksander Ruciński

Fiat stilo w towarzystwie obciążników do żurawia budowlanego to nietypowy obrazek, który przykuł uwagę wielkopolskich funkcjonariuszy Inspekcji Transportu Drogowego. Kierowca ciężarówki z naczepą został zatrzymany do kontroli. Podobnie jak jego kolega jadący dużym dźwigiem.

Zestaw został dokładnie zważony. W wyniku przeprowadzonych badań okazało się, że zarówno samojezdny dźwig, jak i ciągnik siodłowy za naczepą przekraczają dopuszczalne ograniczenia tonażowe. Kierowcy mieli co prawda zezwolenia na przejazd pojazdów ponadnormatywnych, ale okazały się one niewystarczające.

Kategoria VI dopuszcza bowiem do ruchu pojazdy o rzeczywistej masie całkowitej do 60 ton, podczas gdy zestaw przewożący balasty do żurawia i auto osobowe ważył ponad 100 ton, a dźwig samojezdny około 70 ton.

Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
© Fot. GITD

W związku z tym przewoźnik powinien dysponować zezwoleniami kategorii VII, których niestety nie miał. Jakby tego było mało, transport powinien odbywać się przy udziale dodatkowego pilotażu, którego w tym wypadku zabrakło.

W związku z wykrytymi nieprawidłowościami dźwig został skierowany na strzeżony parking, który opuści po uzyskaniu przez przewoźnika odpowiednich zezwoleń. Część balastów z ciężarówki oraz samochód osobowy, którym kierowcy planowali wrócić z budowy, przeładowano natomiast na inny pojazd, dzięki czemu możliwe było dalsze kontynuowanie podróży.

Wobec przewoźnika wszczęto postępowanie administracyjne, które może skończyć się karą w wysokości 15 tys. zł.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Stellantis kończy z pracą zdalną. Pracownicy mają wrócić do biur
Stellantis kończy z pracą zdalną. Pracownicy mają wrócić do biur
Weszli na czerwonym świetle prosto pod auto. Szybko okazało się dlaczego
Weszli na czerwonym świetle prosto pod auto. Szybko okazało się dlaczego
Po Tytanach OTOMOTO 2026: te trendy będą rządzić rynkiem aut w najbliższym czasie
Po Tytanach OTOMOTO 2026: te trendy będą rządzić rynkiem aut w najbliższym czasie
Ładowanie szybkie jak tankowanie. Chińczycy pokazali przełomowy system
Ładowanie szybkie jak tankowanie. Chińczycy pokazali przełomowy system
Przepis jednak działa. Wyraźny spadek wypadków na przejściach
Przepis jednak działa. Wyraźny spadek wypadków na przejściach
Rowerzyści pod lupą. Też mogą "zgarnąć" czterocyfrowe mandaty
Rowerzyści pod lupą. Też mogą "zgarnąć" czterocyfrowe mandaty
Jedno paliwo może jeszcze wyraźnie zdrożeć. Są najnowsze prognozy
Jedno paliwo może jeszcze wyraźnie zdrożeć. Są najnowsze prognozy
Spytaliśmy Polaków o ceny paliw. Odpowiedzi były jednoznaczne
Spytaliśmy Polaków o ceny paliw. Odpowiedzi były jednoznaczne
Chiński producent BYD podobno rozważa wejście do Formuły 1
Chiński producent BYD podobno rozważa wejście do Formuły 1
Honda rezygnuje z trzech elektryków. Nawet nie zdążyły trafić na rynek
Honda rezygnuje z trzech elektryków. Nawet nie zdążyły trafić na rynek
Wiosna przyszła szybciej - Ferrari pokazało Amalfi w wersji Spider
Wiosna przyszła szybciej - Ferrari pokazało Amalfi w wersji Spider
Szkoda tego Porsche. Pokazali, na co mogą pozwolić sobie bogacze
Szkoda tego Porsche. Pokazali, na co mogą pozwolić sobie bogacze
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇