Ferrari zrobiło SP51 - jednostkowy egzemplarz z 800-konnym V12

Najlepsi klienci Ferrari mogą liczyć na wyjątkowe traktowanie. Przykładem są auta "szyte na miarę", w postaci jednostkowych egzemplarzy specjalnych. Najnowszy SP51 trafi do wielbiciela marki z Tajwanu. Trzeba przyznać, że gość ma niezły gust.

Przód zauważalnie różni się od oryginałuPrzód zauważalnie różni się od oryginału
Źródło zdjęć: © mat. prasowe / Ferrari
Aleksander Ruciński

SP51 - bo tak nazywa się ten projekt - bazuje na modelu 812 GTS. Nietrudno to zauważyć, gdyż zespół stylistów, któremu przewodził Flavio Manzoni, poszedł drogą delikatnej ewolucji, nadając nadwoziu bardziej płynne kształty i unikatowe detale.

To przede wszystkim całkowicie zmieniony pas przedni z autorskimi reflektorami oraz felgi o specjalnym wzorze. Tył również poddano modyfikacjom - zarówno światła, jak i poszycie. Co ciekawe, nie skrywa ono składanego dachu. Klient zupełnie zrezygnował z tego elementu.

Jak twierdzą przedstawiciele Ferrari, SP51 inspirowane jest wyścigowym modelem 410 S. To właśnie z niego zaczerpnięto charakterystyczne malowanie, w postaci biało-niebieskiego pasa biegnącego przez całą długość nadwozia. Element dobrze komponuje się z czerwonym lakierem Rosso Passionale. Podobny motyw znajdziemy zresztą we wnętrzu, gdzie także zastosowano czerwień przełamaną biało-niebieskimi wstawkami.

Ferrari SP51
Ferrari SP51 © mat. prasowe / Ferrari

Jeśli chodzi o napęd, teoretycznie jest on tajemnicą. Ferrari jednak zazwyczaj pozostawia oryginalny silnik w swoich projektach specjalnych. Biorąc pod uwagę, że SP51 bazuje na 812 GTS, długa maska powinna więc skrywać 6,5-litrowe, 800-konne V12. Trudno o lepszy wybór do jazdy z wiatrem we włosach.

  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
[1/16] Źródło zdjęć: |
Wybrane dla Ciebie
Mercedes Klasy G ma za sobą najlepszy rok w historii. Rekordowy wzrost sprzedaży
Mercedes Klasy G ma za sobą najlepszy rok w historii. Rekordowy wzrost sprzedaży
Mini poszło w elektromobilność. Wyniki mówią same za siebie
Mini poszło w elektromobilność. Wyniki mówią same za siebie
Nadchodzi nowe BMW M3. Będzie piekielnie mocne i będzie elektryczne
Nadchodzi nowe BMW M3. Będzie piekielnie mocne i będzie elektryczne
Sprawdzili trzeźwość blisko 2 tys. kierowców. Ilu było pod wpływem?
Sprawdzili trzeźwość blisko 2 tys. kierowców. Ilu było pod wpływem?
Szedł autostradą A1. Policja szybko odkryła, kto to był
Szedł autostradą A1. Policja szybko odkryła, kto to był
Nawet 100 tys. zł obniżki. Duży SUV wyraźnie potaniał
Nawet 100 tys. zł obniżki. Duży SUV wyraźnie potaniał
Za nami najbezpieczniejszy rok na drogach w historii Polski. Policja podzieliła się danymi
Za nami najbezpieczniejszy rok na drogach w historii Polski. Policja podzieliła się danymi
Miała być MR2, jest coś zupełnie innego. Akio Toyoda zaskoczył wszystkich
Miała być MR2, jest coś zupełnie innego. Akio Toyoda zaskoczył wszystkich
Dacia planuje kolejnego elektryka. Tym razem nie będzie chiński
Dacia planuje kolejnego elektryka. Tym razem nie będzie chiński
To auto naprawdę istnieje. Pakiet kosztuje 15 tys. zł
To auto naprawdę istnieje. Pakiet kosztuje 15 tys. zł
Kia pokazała kompaktowe kombi. W dodatku ze spalinowym napędem
Kia pokazała kompaktowe kombi. W dodatku ze spalinowym napędem
7-osobowa Škoda na prąd jeszcze w tym roku. Znamy nazwę
7-osobowa Škoda na prąd jeszcze w tym roku. Znamy nazwę
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀