Elektryczny Mercedes GLC wyprzedany w Europie. Na auta trzeba czekać nawet rok

Aleksander Ruciński
Elektryczny Mercedes GLCElektryczny Mercedes GLC
Źródło zdjęć: © WP Autokult | © Mercedes-Benz AG

Elektryczny Mercedes GLC cieszy się większym zainteresowaniem, niż zakładał producent. Zamówienia na samochód z terminem dostawy w 2026 roku nie są już przyjmowane, a na niektóre wersje trzeba poczekać nawet do drugiej połowy 2027 roku.

"Elektryczny GLC cieszy się wyjątkowo dużym zainteresowaniem. W Europie został wyprzedany na pozostałą część 2026 roku" – mówi przedstawiciel Mercedesa cytowany przez serwis "Automotive News Europe".

W przypadku wybranych konfiguracji samochody zamówione obecnie mogą trafić do klientów dopiero w trzecim lub czwartym kwartale 2027 roku.


DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta RS 

Od stycznia do września 2026 roku w Niemczech zarejestrowano 36,5 tys. egzemplarzy GLC. To niemal 19 proc. całej sprzedaży Mercedesa na tym rynku. W całej Europie rejestracje modelu wzrosły w tym czasie o 33 proc., do 106 648 sztuk.

Coraz większy udział w tych wynikach ma odmiana elektryczna. W Niemczech między kwietniem a wrześniem samochody elektryczne odpowiadały za 44 proc. rejestracji GLC. Wcześniej ich udział wynosił zaledwie 10 proc. W całej Europie przekroczył 50 proc., a w skali globalnej osiągnął 25 proc. – podał Mercedes.

Szczególnie mocne zainteresowanie widać wśród klientów flotowych. We wrześniu GLC było najczęściej rejestrowanym samochodem flotowym w Niemczech. Zdaniem analityków Dataforce nowe samochody elektryczne klasy premium przyciągają więcej klientów niż ich poprzednicy. Większy zasięg i szybsze ładowanie sprawiają, że nadają się również do pokonywania długich tras i użytkowania w firmach.

Długi czas oczekiwania na GLC nie wynika jednak wyłącznie z popularności nowego modelu. Niemieckie media informują o problemach z dostawami akumulatorów, które miały pochodzić z nowej fabryki CATL na Węgrzech. Opóźnienia związane z certyfikacją środowiskową i kwestiami dotyczącymi ścieków sprawiły, że dostawca musiał sprowadzać baterie z Chin. To wydłużyło czas ich dostarczenia do zakładów Mercedesa.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE