Niemieckie wojsko w Polsce budzi emocje. Żandarmeria wyjaśnia

Paweł BuczkowskiAleksander Ruciński
dDo kolizji doszło na A4 w miejscowości Kostomłoty
Źródło zdjęć: © Google Maps, X

Na autostradzie A4 w rejonie Wrocławia doszło do kolizji z udziałem dwóch ciężarowych pojazdów wojskowych należących do niemieckich sił zbrojnych. To nie przypadek. Jak pojazdy niemieckiego wojska znalazły się w Polsce?

W środę na autostradzie A4 w pobliżu Kostomłotów w województwie dolnośląskim doszło do kolizji z udziałem wojskowych ciężarówek należących do sił zbrojnych Niemiec.

Ustalono, że przyczyną było niezachowanie odpowiedniego odstępu między jadącymi pojazdami. W konsekwencji trzech żołnierzy wojsk niemieckich zostało przewiezionych do szpitala z ogólnymi potłuczeniami; obrażenia nie stanowią zagrożenia dla ich życia ani zdrowia.


DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta RS 

Żandarmeria Wojskowa podała również, że kierowcy byli trzeźwi. Miejsce kolizji zabezpieczali funkcjonariusze ruchu drogowego z komendy w Środzie Śląskiej.

Temat obecności niemieckich żołnierzy w Polsce wzbudził duże emocje po prawej stronie sceny politycznej. Poseł Rozwoju Plus Marek Jakubiak pytał na platformie X o przejeżdżające ciężarówki i dołączył zdjęcia kolumny.

"Skoro niemieckie ciężarówki przejeżdżały przez Polskę tranzytem, pozostają pytania: Skąd jechały, dokąd zmierzały i jaki był cel tego transportu? Polskie władze powinny to jasno wyjaśnić". – pytał z kolei profil ExplicitePL.

Apele zostały wysłuchane. Rzecznik prasowy komendanta głównego Żandarmerii Wojskowej, ppłk Dariusz Rozkosz, wyjaśnił, że Polska była krajem tranzytowym. Dodał, iż zgodnie z wydanym pozwoleniem na przejazd kolumna nie wymagała pilotażu polskich sił zbrojnych.

Warto dodać, że przemarsze i przejazdy wojsk państw NATO przez terytorium Polski nie są niczym wyjątkowym. Wbrew pozorom są dość powszechne i wynikają z relokacji sił, zaopatrzenia lub udziału w międzynarodowych ćwiczeniach wojskowych na wschodniej flance Sojuszu.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ