"Wpadło" 1,2 tys. kierowców. Nowe przepisy naprawdę działają
W 2026 r. szykuje się znaczny wzrost liczby zatrzymanych na trzy miesiące praw jazdy. Wszystko za sprawą nowych przepisów obowiązujących poza obszarem zabudowanym. Wygląda na to, że kierowcy nie uwierzyli w to, że policja będzie je egzekwować.
Od 3 marca 2026 r. zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące skutkuje nie tylko przekroczenie o ponad 50 km/h limitu obowiązującego w obszarze zabudowanym, ale także poza nim – na jednojezdniowej drodze dwukierunkowej. Przez lata kierowcy przyzwyczaili się do tego, że patrol mierzący prędkość najczęściej można było spotkać w obszarze zabudowanym. Zmiana prawa sprawiła jednak, że policja częściej kontroluje również drogi poza miastami. I od razu widać efekty.
Jak w odpowiedzi na moje pytanie poinformowała podkom. Iwona Kijowska z Komendy Głównej Policji, od 3 marca do 6 kwietnia 2026 r. za przekroczenie limitu o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym na trzy miesiące zatrzymano 2471 praw jazdy, a poza obszarem zabudowanym – 1211 praw jazdy.
Liczba praw jazdy zatrzymywanych poza obszarem zabudowanym jest tylko o połowę niższa niż w zabudowanym. To bardzo wysoki wynik, jeśli weźmiemy pod uwagę, że przy standardowym ograniczeniu do 90 km/h, by "zasłużyć" na zatrzymanie prawa jazdy, trzeba rozpędzić się do prędkości większej niż 140 km/h. W miejscu, gdzie – w przeciwieństwie do autostrady – występuje ruch pieszych czy rowerzystów, skrzyżowania są kolizyjne, a wzdłuż drogi nie ma płotów zapobiegających wtargnięciu na jezdnię dzikiej zwierzyny.
W wyniku zmiany przepisów, liczba praw jazdy zatrzymanych pomiędzy 3 marca a 6 kwietnia 2026 r. jest też wyższa w porównaniu do 2025 r. Jak wynika z danych KGP, w całym 2025 r. za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h zatrzymano 26 507 praw jazdy. W przeliczeniu na 34 dni daje to 2462 prawa jazdy. Jak widać w obszarze zabudowanym więc sytuacja się nie zmieniła, ale od wejścia w życie nowych przepisów w ciągu 34 dni łącznie zatrzymano prawa jazdy 3682 osób. Oznacza to wzrost o blisko 50 proc. podyktowany właśnie wykroczeniami poza miejscowościami.
Kierowcy muszą się przyzwyczaić do tego, że brak poszanowania dla przepisów może wiązać się z dotkliwą karą także poza obszarem zabudowanym.