Bugatti zmieniło Bolide w unikatowe dzieło. Oto Destrier
Bugatti zmieniło Bolide w unikatowe dzieło. Oto Destrier
Bugatti pokazało Destriera – jedyny egzemplarz hipersamochodu stworzonego na bazie torowego Bolide. Auto zachowało 1600-konny silnik W16, ale zamiast bić rekordy okrążeń ma zachwycać formą i rzemiosłem.
Bugatti Destrier to trzecia realizacja w ramach ekskluzywnego Programme Solitaire, po modelach Brouillard i FKP Hommage. Tym razem marka z Molsheim postawiła nie na historyczne nawiązanie do konkretnego wydarzenia, lecz na emocje i czystą ekspresję formy. Punktem wyjścia stało się ekstremalny Bugatti Bolide, który zaprojektowane został z myślą o torze wyścigowym.
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta Wrzechstronności
Nowy model powstał na karbonowym monokoku Bolide’a i mierzy zaledwie 100 cm wysokości, co czyni go najniższym Bugatti, jakie kiedykolwiek zbudowano. Nazwa Destrier nawiązuje do cenionych koni bojowych średniowiecznych rycerzy, co podkreśla zarówno charakter auta, jak i detale stylistyczne.
Projektanci zrezygnowali z agresywnych skrzydeł i torowych dodatków aerodynamicznych znanych z Bolide’a. Zamiast tego nadwozie otrzymało czystszą, bardziej elegancką linię. Charakterystyczna dla marki linia C została zinterpretowana na nowo – biegnie wzdłuż boku, zanika przy przednim nadkolu i ponownie łączy się z szerokim grillem w kształcie podkowy.
Przód auta ma łagodniejszy wyraz niż w torowym pierwowzorze, a tył zdobi subtelnie wkomponowane skrzydło inspirowane modelem Bugatti Chiron Profilée. Najbardziej wyraziste są jednak proporcje: nisko osadzona kabina między przednimi błotnikami oraz wyraźne przewężenie nadwozia za drzwiami, które rozszerza się nad tylnymi kołami.
Całość wygląda jak szkic koncepcyjny przeniesiony wprost do produkcji. Frank Heyl, dyrektor ds. designu Bugatti, podkreślił: "Destrier to nie samochód, który rozumie się głową, lecz taki, który czuje się sercem".
Producent wskazuje, że źródłem inspiracji było legendarne Bugatti Type 57. Ta sama platforma stała się podstawą zarówno wyścigowego modelu Type 57G Tank, triumfatora Le Mans, jak i ikonicznego Type 57SC Atlantic. W podobnym duchu z jednego fundamentu powstały dwa zupełnie różne projekty – torowy Bolide i artystyczny Destrier.
Nadwozie pokryto specjalnym lakierem Sapphire Celeste – głębokim odcieniem niebieskiego z drobinami przypominającymi diamentowy pył. Efekt połysku zmienia się w zależności od światła. Kolor ten stanowi ukłon w stronę egzemplarza Type 57SC Atlantic o numerze podwozia 57591, który pierwotnie miał zbliżony niebieski lakier, zanim przemalowano go na czarno. Całość uzupełniają polerowane elementy aluminiowe i przyciemnione detale z włókna węglowego.
Kabina Destriera wyraźnie odcina się od surowego, wyścigowego charakteru Bolide’a. Zamiast odsłoniętego włókna węglowego pojawiły się materiały kojarzone z pracownią krawiecką: brązowa skóra, nubuk oraz trójwymiarowa tkanina z wplecionymi miedzianymi nićmi, układającymi się w okrągły wzór przypominający aureolę. Inspiracją były zarówno haute couture, jak i sportowa odzież wyczynowa.
Wybrane elementy – w tym klamki, nawiewy czy listwy progowe – wykonano z młotkowanego aluminium. Ten detal ma przywoływać ręcznie formowaną zbroję rycerza, do którego nawiązuje nazwa modelu.
Choć Destrier zmienił charakter, pod karoserią pozostała ta sama jednostka co w Bolidzie: poczwórnie doładowany silnik 8.0 W16 o mocy 1600 KM.Tym razem jednak nie rekordy torowe są celem, lecz manifestacja możliwości stylistycznych i rzemieślniczych marki.
Powstanie tylko jeden egzemplarz Bugatti Destrier. Samochód po raz pierwszy zostanie zaprezentowany publicznie podczas Monterey Car Week, który rozpocznie się 13 sierpnia 2026 r.
Petrolhead od urodzenia. Przed „mama” nauczyłem się mówić „brum-brum”. Choć fascynuje mnie klasyczna motoryzacja, nie gardzę także tą nową. Cenię pragmatyzm, ale ponieważ nuta szaleństwa jeszcze nikomu nie zaszkodziła, lubię latem zmierzwić czuprynę w kabriolecie lub posłuchać dobrej składanki skomponowanej przez „płaskie sześć” lub „widlaste osiem” cylindrów. W wolnym czasie chwytam za snowboard, rakietę do tenisa lub szoty na żaglówce.