Szkody po burzy a odszkodowanie. Przed tym chronią polisy OC i AC 

Silne wichury, ulewy i wyładowania atmosferyczne potrafią poważnie uszkodzić samochód. Zalane parkingi czy przewrócone drzewa to scenariusz, który powtarza się po każdej większej nawałnicy. Sprawdzamy, w jakich sytuacjach można liczyć na odszkodowanie i czy polisa AC jest niezbędna.

Nawałnice nad PodkarpaciemNawałnice nad Podkarpaciem
Źródło zdjęć: © KP PSP Stalowa Wola
Filip Buliński

Brak polisy AC nie zawsze oznacza kłopoty

Gwałtowne zjawiska pogodowe coraz częściej powodują straty wśród kierowców. Woda na ulicach, podtopione garaże podziemne, spadające gałęzie i konary czy uszkodzone elementy budynków to tylko niektóre zagrożenia. Choć autocasco bywa najprostszą drogą do uzyskania rekompensaty, nie w każdym przypadku jego brak przekreśla szanse na wypłatę pieniędzy.

Ubezpieczenie AC ma charakter dobrowolny, dlatego wielu właścicieli pojazdów ogranicza się do obowiązkowej polisy OC. Standardowo OC nie obejmuje szkód spowodowanych przez burzę czy nawałnicę. Istnieją jednak wyjątki, w których odszkodowanie można uzyskać z polisy odpowiedzialności cywilnej innego podmiotu.

Jeśli szkoda powstała w wyniku zaniedbań, np. niewłaściwego utrzymania infrastruktury, możliwe jest dochodzenie roszczeń z OC właściciela obiektu. Przykładem może być zalany parking podziemny, w którym do podtopienia doszło przez wadliwą instalację kanalizacyjną. Kluczowe znaczenie ma ustalenie winy zarządcy terenu lub nieruchomości. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku odpadających fragmentów elewacji – jeżeli ich stan wskazywał na brak niezbędnych napraw, odpowiedzialność może spoczywać na właścicielu budynku.

Analogiczne zasady dotyczą drzew. Gdy samochód zostanie uszkodzony przez spadającą gałąź, konar albo przewrócone drzewo, znaczenie ma to, czy wcześniej istniały przesłanki do jego usunięcia. Jeśli drzewo było przeznaczone do wycinki lub jego stan techniczny stwarzał zagrożenie, zarządca terenu czy drogi może odpowiadać za powstałe straty. Odszkodowanie bywa możliwe także wtedy, gdy gałęzie z prywatnej posesji wystawały poza jej granice i uszkodziły zaparkowany pojazd.

W dochodzeniu roszczeń decydujące są dowody. Dokumentacja fotograficzna, nagrania monitoringu – na przykład z pobliskich sklepów – oraz zeznania świadków mogą przesądzić o wyniku sprawy. Brak solidnych materiałów zwiększa ryzyko przegranej, zwłaszcza gdy sprawa trafi do sądu.

AC również ma swoje ograniczenia

Posiadanie Autocasco również nie oznacza automatycznej wypłaty pieniędzy. Przed podpisaniem umowy warto dokładnie przeanalizować Ogólne Warunki Ubezpieczenia, zwracając uwagę na wyłączenia odpowiedzialności. Zdarza się, że ochrona nie obejmuje określonych zjawisk atmosferycznych, takich jak grad czy silna burza.

Ubezpieczyciel może także odmówić świadczenia, jeśli właściciel pojazdu nie podjął działań ograniczających ryzyko szkody. W praktyce oznacza to, że w przypadku zapowiedzi gwałtownej burzy rozsądne jest przestawienie auta w bezpieczniejsze miejsce. Parkowanie tuż przy drzewach czy w pobliżu parku mimo ostrzeżeń może utrudnić późniejsze dochodzenie roszczeń.

Obecnie komunikaty o zagrożeniach pogodowych są szeroko dostępne, również w formie powiadomień SMS. Trudno więc powoływać się na brak wiedzy o nadchodzącej nawałnicy. Nie oznacza to jednak obowiązku narażania zdrowia lub życia w celu przestawienia samochodu. Jeśli warunki są niepewne, bezpieczeństwo kierowcy pozostaje priorytetem. Niezależnie od kwestii ubezpieczeniowych, zmiana miejsca postoju w sprzyjających okolicznościach to po prostu rozsądne działanie.

Po stwierdzeniu uszkodzeń należy niezwłocznie zgłosić je ubezpieczycielowi, pamiętając o terminach określonych w umowie. Istotne jest to, że czas na zgłoszenie liczy się od momentu wykrycia szkody, a nie od chwili jej powstania. Jeśli więc właściciel auta zauważy zniszczenia dopiero po powrocie z urlopu, nadal może skutecznie rozpocząć procedurę.

Zanim jednak sprawa trafi do ubezpieczyciela, trzeba sporządzić dokładną dokumentację zdjęciową. Kolejnym krokiem jest zabezpieczenie pojazdu przed dalszymi stratami. Wybita szyba powinna zostać tymczasowo osłonięta, a samochód – o ile to możliwe – przestawiony pod dach do czasu oględzin rzeczoznawcy. W przypadku podtopienia nie należy uruchamiać silnika, ponieważ woda zassana do jego wnętrza może doprowadzić do poważnych uszkodzeń, za które ubezpieczyciel nie poniesie odpowiedzialności.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ