W początkowych założeniach flagowy SUV Audi miał otrzymać nietypowy element otwierania drzwi – małą "płetwę" umieszczoną w ich górnej części (jak w nowym Volvo EX60). Zamiast tradycyjnego uchwytu przewidziano mechanizm wykorzystujący efekt piezoelektryczny: do zainicjowania działania miał wystarczyć delikatny nacisk palcem, a samo odblokowanie drzwi odbywałoby się już elektromechanicznie.
Projekt przeszedł fazę rozwoju i był bardzo blisko uruchomienia w produkcji. Ostatecznie zrezygnowano z niego dopiero na finiszu prac, podczas ostatnich jazd zatwierdzających model.
WIDEORytm miejsca. Mazda CX-60
Gernot Döllner nie ukrywał, że pomysł z dotykową klamką robił wrażenie pod względem technologicznym, ale w praktyce nie dawał tak pewnej obsługi jak klasyczny mechanizm. Z jego perspektywy w dużym, rodzinnym Audi Q9 priorytetem miały być łatwość użycia i przewidywalne działanie, a nie efekt "gadżetu".
Zmiana została podjęta bardzo późno – około 45 tygodni przed prezentacją auta mediom. Döllner zwracał przy tym uwagę, podczas rozmów z mediami, że standardowe przeprojektowanie samych klamek i elementów z nimi powiązanych potrafi trwać nawet dwa lata.
Na tym etapie nie chodziło już o prostą podmianę jednego detalu. Audi miało przygotowane i wdrożone oprzyrządowanie produkcyjne, więc inżynierowie odpowiedzialni za nadwozie musieli przeprojektować konstrukcję drzwi, a następnie dostosować proces ich wytwarzania.
Kwestia klamek była tylko jednym z przykładów zmian wprowadzanych po analizie opinii użytkowników. W nowych Audi Q7 i Q9 marka przeprojektowała również konsolę środkową, usprawniła chłodzenie wnętrza oraz zmieniła układ paneli na drzwiach. Część funkcji wróciła do obsługi za pomocą oddzielnych fizycznych przełączników.
Wprowadzono też większe uchwyty na napoje oraz zmodyfikowano rozwiązania dotyczące siedzeń i konstrukcji dachu.
Odrzucona technologia nie musi jednak trafić do szuflady. Döllner zapowiedział, że piezoelektryczna klamka może pojawić się w innym europejskim samochodzie i w innym segmencie. Uznał natomiast, że nie odpowiada wymaganiom stawianym pełnowymiarowemu SUV-owi przeznaczonemu do codziennego użytkowania.