Bezkolizyjny skręt w lewo. Co oznacza taki znak i czy trzeba go przestrzegać?

Nietypowy znak stojący przy niektórych skrzyżowaniach w Polsce. Co oznacza? Jak się do niego stosować? Nie wszyscy kierowcy znają odpowiedzi na te pytania. Trudno im się dziwić, gdyż oficjalnie taki znak po prostu nie istnieje.

Zgodnie z prawem taki znak po prostu nie istnieje. Mimo to lepiej go nie ignorowaćZgodnie z prawem taki znak po prostu nie istnieje. Mimo to lepiej go nie ignorować
Źródło zdjęć: © fot. Szymon Jasina
Aleksander Ruciński

Z uwagi na prawostronną organizację ruchu skręt w lewo jest jednym z najbardziej kolizyjnych manewrów wykonywanych przez polskich kierowców. Zazwyczaj bowiem wiąże się z koniecznością przepuszczenia aut jadących z naprzeciwka. Mogłoby się zdawać, że ten powszechny manewr nie budzi wątpliwości co do kwestii pierwszeństwa i trajektorii przejazdu. Problem pojawia się jednak na większych skrzyżowaniach, gdy dwóch kierowców jadących naprzeciw siebie zamierza skręcić w lewo.

Minąć się prawymi stronami pojazdów, skręcając przed sobą, czy też skręcić na zakładkę, mając drugie auto po lewej stronie? Wszystko zależy od kształtu i wielkości skrzyżowania, lecz jeśli jest taka możliwość, logiczną i wygodniejszą opcją wydaje się skręt bezkolizyjny. Rzecz w tym, że przepisy nie regulują tej kwestii, co może prowadzić do problemów w przypadku, gdy każdy z kierowców obierze inny tor jazdy.

Z pomocą przychodzi oznakowanie, jakie możemy spotkać na niektórych skrzyżowaniach. Mowa o tablicy przedstawiającej bezkolizyjny tor jazdy. To przydatne rozwiązanie, które rozwiewa wątpliwości co do sposobu wykonania manewru. Warto jednak wiedzieć, że — w świetle obowiązujących przepisów — nie jest żaden sposób wiążące. Zignorowanie takiego znaku nie grozi więc mandatem.

Wszystko dlatego, że znak sugerujący bezkolizyjny tor jazdy tak naprawdę nie jest znakiem. — Oznaczenie to nie stanowi znaku drogowego w myśl rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych, które określa znaki drogowe, ich znaczenie i zakres obowiązywania — informuje Szymon Huptyś, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury. Mówiąc prościej — nie znajdziecie go na oficjalnej liście znaków drogowych obowiązujących w Polsce.

Taki znak to jedynie sugestia
Taki znak to jedynie sugestia © fot. Szymon Jasina

Niestosowanie się do takich oznaczeń nie jest więc wykroczeniem. — Nie może być złamaniem przepisów zachowanie się inaczej, niż wskazuje coś, co nie jest znakiem drogowym, czyli nie jest przepisem — stwierdza Jakub Dybalski, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie.

Jak wynika z informacji uzyskanych w ZDM Warszawa, takie oznakowanie, choć spotykane na ulicach, nie ma obecnie szans na zatwierdzenie przez Biuro Organizacji Ruchu. —To oznakowanie poziome na skrzyżowaniu ma jasno wskazywać kierowcy, jak jechać — dodaje Dybalski.

Tu warto zaznaczyć, że zarządcy dróg nierzadko projektują pasy w taki sposób, by wymusić bezkolizyjną organizację ruchu. Co więcej, oznakowanie poziome — w przeciwieństwie do opisywanych tablic — ma swoje prawne uzasadnienie i należy go bezwzględnie przestrzegać.

Znak przedstawiający bezkolizyjny tor jazdy stanowi natomiast sugestię, a nie nakaz, którego złamanie skończy się mandatem. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy tę sugestię ignorować, gdyż mijanie się "pod prąd" jest po prostu wygodniejszą i szybszą opcją na pokonanie wielu skrzyżowań.

Wybrane dla Ciebie
Ostrzejszy bat na kierowców. Piraci stracą prawo jazdy jeszcze łatwiej niż do tej pory. Prezydent podpisał zmiany
Ostrzejszy bat na kierowców. Piraci stracą prawo jazdy jeszcze łatwiej niż do tej pory. Prezydent podpisał zmiany
Wyższy limit prędkości. Prezydent podpisał. Docenią to mieszkańcy wsi
Wyższy limit prędkości. Prezydent podpisał. Docenią to mieszkańcy wsi
Kierowcy elektryków utrzymają przywileje. Karol Nawrocki podpisał ustawę. Jest nowa data końcowa
Kierowcy elektryków utrzymają przywileje. Karol Nawrocki podpisał ustawę. Jest nowa data końcowa
Zmiany w prawie z podpisem prezydenta. 17-latkowie za kierownicą. Jakie warunki trzeba spełnić?
Zmiany w prawie z podpisem prezydenta. 17-latkowie za kierownicą. Jakie warunki trzeba spełnić?
Jedno paliwo wciąż wyraźnie droższe, ale widać światełko w tunelu. Mamy nowe prognozy
Jedno paliwo wciąż wyraźnie droższe, ale widać światełko w tunelu. Mamy nowe prognozy
Nadciągająca fala tanich części z Chin zagraża niemieckiemu przemysłowi
Nadciągająca fala tanich części z Chin zagraża niemieckiemu przemysłowi
Jest decyzja. Obowiązkowe kaski dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg z podpisem prezydenta
Jest decyzja. Obowiązkowe kaski dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg z podpisem prezydenta
Pierwsza jazda prototypem: Cupra Raval VZ - hot hatch naszych czasów
Pierwsza jazda prototypem: Cupra Raval VZ - hot hatch naszych czasów
Polacy oszaleli na punkcie SUV-ów. Te modele wybierali w październiku
Polacy oszaleli na punkcie SUV-ów. Te modele wybierali w październiku
Europa traci konkurencyjność. Fabryki części pracują na granicy opłacalności
Europa traci konkurencyjność. Fabryki części pracują na granicy opłacalności
Pierwsza jazda: Toyota bZ4X – sposób na milion
Pierwsza jazda: Toyota bZ4X – sposób na milion
Jeździł nim znany aktor. Teraz jest na sprzedaż
Jeździł nim znany aktor. Teraz jest na sprzedaż
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯